Sycylia wschodnia – część druga

with Brak komentarzy

Kontynuujemy naszą podróż przez Sycylię. Dziś zapraszam Was do Taorminy, jednej z najpiękniejszych włoskich miejscowości. A później czas na trochę natury – wybierzemy się na Etnę, do Alcantary i Pantalici. To ostatnie miejsce, wspominam jako jedno z najbardziej wyjątkowych przeżyć podróżniczych, i każdemu kto wybiera się na Sycylię polecam je odwiedzić.

Taormina

Taormina to miejsce naprawdę wyjątkowe, uważane za jedną z najpiękniejszych miejscowości Włoch, zawieszona na skalnym płaskowyżu na wysokości ponad 200 m n.p.m. To niezwykłe położenie zapewnia wspaniałe widoki, miasto jest zwrócone w stronę błękitnego, krystalicznego morza z uroczą Isola Bella u podnóża. Z drugiej strony widzimy Etnę i jej ośnieżony, często dymiący szczyt. Ponad Taorminą dominuje natomiast skalista Monte Tauro. Znajdziecie tu niekończące się panoramy morza i gór, otoczone gajami cytrynowymi i pomarańczowymi, pachnące kwiatami place i bogactwo kolorów

Miejscowość ma niestety jedną wadę – jest niesamowicie popularna i pełna turystów, którzy zapełniają każdy zakątek miasta… Mimo to, warto się tu wybrać, wcześniej przygotować się psychicznie na tłumy i starać się ich nie zauważać.

Dzięki wyjątkowemu położeniu miasto było właściwie nie do podbicia najpierw w czasie wojen punickich, później po inwazji Arabów najdłużej pozostawało pod władzą chrześcijan. W 1078 roku Taorminę odbił hrabia Roger, późniejszy króla Sycylii. Na wiele wieków została właściwie zapomniana. Rozsławił ją najpierw Goethe („kawałek raju na ziemi”), zaczęła przyciągać możnych, artystów z całego świata (podobno Truman Capote napisał tu Śniadanie u Tiffaniego i Z zimną krwią, Tennessee Williams Tramwaj zwany pożądaniem i Kotkę na rozgrzanym blaszanym dachu, bywali tu też Salvador Dali, Cary Grant, Greta Garbo…). Było to świetne miejsce na zimowy wypoczynek, i myślę, że to właśnie zimą, kiedy turystów jest trochę mniej, można naprawdę docenić to miejsce. Ale nawet, jeśli będziecie tu w szczycie sezonu, możecie odkryć tu wiele cudownych miejsc!

Teatro Greco

Bilety są drogie, kolejka do wejścia czasem bardzo, długa, ale to miejsce, które musicie zobaczyć! Miejsce jest tak wyjątkowe, że naprawdę brak słów, by je opisać… Oddam tu głos pisarzom – Iwaszkiewicz opisywał to, jako najpiękniejszy widok świata, Goethe pisał, że żadna widownia, w żadnym teatrze nie miała przed oczami takiego spektaklu.

Teatr ma pochodzenie greckie, ale jego obecny kształt nadali mu Rzymianie. Otaczający nas krajobraz tworzy naturalną scenografię – widzimy Etnę i morze z naturalnymi zatoczkami. Jest to miejsce, do którego na pewno będę chciała wrócić, obejrzeć spektakl czy koncert na żywo!

Co jeszcze?

Po samym miasteczku też oczywiście warto pochodzić i odkrywać jego uroki. Park Parco Duca di Cesaro to świetne miejsce na krótki wypoczynek wśród zieleni z pięknymi widokami. Koniecznie przejdźcie się Corso Umberto I, główną ulicą miasta, pełną kawiarni i eleganckich butików. Zwróćcie uwagę na Pallazzo Corvaia z charakterystyczną mauretańską wieżą. W środku znajdziecie informację turystyczną oraz Muzeum Sztuki i Tradycji Ludowych. Neumachie to natomiast ruiny rzymskiego zbiornika wodnego, obecnie udostępnione do zwiedzania.

Piazza IX Aprile to natomiast główny plac miasta, mający formę zawieszonego nad morzem balkonu, z którego roztacza się wspaniały widok. Warto zajrzeć do kościołów, katedry i podziwiać fasady wspaniałych pałaców, o wpływach normańsko-arabskich. Możecie też zajrzeć do dzielnicy żydowskiej, o nieco innym charakterze.

Jeśli macie ochotę, można też wybrać się do sanktuarium Madonna della Roca i ruin Castello Saraceno na Monte Tauro lub Castelmola. Wszystkie te miejsca znajdują się ponad Taorminą i możecie podziwiać z nich niezwykłe widoki na całą okolicę. Castelmola słynie też z wina migdałowego i z tego, że bywał tu Winston Churchil.

Tutaj też możecie spróbować kolejnego typowego sycylijskiego smakołyku – granity. Nigdy nie myślałam, ze to może być dobre – porcja lodu polana syropem owocowym zawsze przegrywała z lodami. Ale w Bam bar na pewno zmienicie zdanie! Koniecznie spróbujcie w wersji tradycyjnej, to znaczy z jeszcze ciepłą, drożdżową brioszką.

Shaker bar to inne kultowe miejsce, ulubiony bar Tennessee Williamsa, który podobno kupował szklankę whisky i uzupełniał ją z własnej butelki przez cały dzień.

Po zwiedzaniu Taorminy warto zjechać na dół i odpocząć na plaży. Można skorzystać z kolejki linowej z Taorminy do Mazzaro. Ta urocza zatoczka ze słynną Grotta Azurra i Isola Bella. Wysepka ta, połączona z lądem tylko cienkim przesmykiem piasku jest jednym z symboli Taorminy. Znajduje się tu rezerwat przyrody, ale można kąpać się i plażować na jej plażach.

Na plaże możecie też wybrać się do  Gairdini Naxos, z piękną, długą plażą. Miejscowość jest typowym nadmorskim kurortem, ale co ciekawe, było to też miejsce gdzie pierwsi Grecy przybili do wybrzeża Sycylii.  Poza plażą, znajdziecie tu też strefę archeologiczną.

Z Katanii do Taorminy najlepiej wybrać się autobusem Etna bus, który zawiezie Was do samego miasta. Po drodze, na tym samym bilecie możecie zrobić przystanek na plaży w Giardini Naxos. Możecie też skorzystać z pociągu, jednak w Giardini Naxos konieczna jest przesiadka do autobusu, który zawiezie Was na górę.

Etna

Etna fascynowała ludzi od zawsze. Starożytni żeglarze uważali ją za najwyższą górę świata, Arabowie nazywali ją „górą gór”, grecki poeta Pindar opisywał ją, jako filar podtrzymujący niebo.

Etna dominuje nad okolicą, zajmuje powierzchnię większą niż Nowy Jork i w pogodny dzień można ją dostrzec nawet z odległości 250 km. Jej wysokość to około 3350 m n.p.m. (ciągle się zmienia w związku z kolejnymi wyrzutami lawy), a średnica 32 km.

To cały czas czynny wulkan. Pierwszy udokumentowany wybuch nastąpił w 475 r p.n.e. Najtragiczniejszy natomiast miał miejsce w 1669 roku – wypływ magmy trwał 122 dni, dotarł aż do Katanii i wybrzeża. Lawa stygła podobno 8 lat a miejscowi chłopi jeszcze długo wykorzystywali ją do gotowania wody.

Etna niemal ciągle dymi – czarny dym jest podobno dobrym znakiem, biały zwiastuje nieszczęście. To jeden z charakterystycznych widoków Sycylii – dym unoszący się nad Etną. Co ciekawe, wybuchy nie są z centralnego krateru, ale z niższych pęknięć (takich kraterów poza czterema głównymi na szczycie jest prawie 350).

Mieszkańcy nauczyli się żyć w jej cieniu, w ciągłej niepewności i niebezpieczeństwie. Miejsce jest naprawdę niezwykłe, o jakiejś niesamowitej, dziwnej mocy.

Można spokojnie poświecić kilka dni na samą Etnę i jej okolice. Znajdują się tu liczne szlaki piesze, rowerowe, narciarskie, konne, samochodowe a także kolejowe. Fascynujące jest dziedzictwo artystyczne i kulturowe, wyjątkowa jest także kuchnia i wina z Etny. Niezwykłe żyzne gleby na zboczach Etny sprawiają, że jest to jeden z najlepszych obszarów rolniczych Włoch.  Słynne są pistacje z Bronte, miód z kwiatów pomarańczy, wino etna, charakterystycznym widokiem są też plantacje migdałowców i cytrusów oraz winnice.

Bogactwo fauny i flory jest bardzo niezwykłe i zróżnicowane. Od dołu mamy najróżniejsze uprawy i sady (drzewa pomarańczowe i cytrynowe, winnice, oliwki, figowce…), powyżej 1500 m n.p.m. zaczynają pojawiać się migdałowce, pistacje, kasztany, dęby buki brzozy i sosny. Powyżej 2100 m n.p.m. zaczyna się strefa pustynna z niską roślinnością i drobnymi kwiatami. Powyżej jest już pustynia wulkaniczna, gdzie roślinności nie ma, ale można podziwiać najróżniejsze formy geologiczne.  Charakterystyczny jest jałowy, niesamowicie księżycowy krajobraz, ruchome piaski, popioły i wszechobecny zapach siarki.

Jak zwiedzić Etnę?

Od razu Wam powiem, że bez samochodu jest to naprawdę bardzo kłopotliwe, autobusy są tu rzadkie, organizowanie takiej wyprawy samodzielnie jest naprawdę dużym wyzwanie… Najpierw na pewno warto się zastanowić, co chcecie zobaczyć, ile macie czasu i jakie są Wasze możliwości fizyczne, bo opcji naprawdę tutaj nie brakuje.

Tak jak nie jestem fanką wycieczek zorganizowanych, tak myślę że tutaj jest to najlepsza opcja i będę Wam ją polecać. Po pierwsze omija nas cała organizacja wyprawy. Po drugie – jest bezpieczniej, licencjonowani przewodnicy znają wulkan, wiedzą, co wolno, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie, śledzą też na bieżąco aktywność wulkanu. Po trzecie – podróżując samodzielnie przegapicie mnóstwo informacji, którymi osoba znająca się będzie się z Wami dzielić, zwróci uwagę na różne szczegóły. I ostatnie – wejście na sam szczyt jest możliwe tylko z licencjonowanym przewodnikiem. Opcji jest dużo, od takich, które zaczynają się np. w Katanii, poprzez wyprawy wyruszające z Piano Provenanza i Rifugio Sapienza (czyli dwóch głównych baz wypadowych na szczyt Etny), uwzględniają drogę kolejką linową albo samochodami.

My zdecydowałyśmy się na krótką wyprawę z przewodnikiem, który zabrał nas bezpośrednio z Katanii. Przewodnik zabrał nas na początek na niższą wysokość, gdzie przespacerowaliśmy się po lesie. Pokazał nam lawę z różnych wybuchów i niezwykłą roślinność. Miejsce było naprawdę wspaniałe, bez ludzi, cisza, spokój i natura. Dalej odwiedziliśmy kilka miejsc, w których mogliśmy zobaczyć zniszczenia po ostatnich wybuchach (zniszczone drogi i budynki). Na koniec wjechaliśmy do schroniska Rifugio Sapienza na poziomie 1900 m n.p.m., gdzie przespacerowaliśmy się po kraterach (Crateri Silvestri). Z Rifugio Sapienza wyrusza kolejka kabinowa do wysokości 2500 m n.p.m.

Na pewno będę chciała kiedyś wrócić, wejść na szczyt (to już prawdziwy trekking, trzeba mieć odpowiednie obuwie, ubranie, kaski, zawsze z przewodnikiem posiadającym licencje). My nie mieliśmy czasu, nie było to też do końca bezpiecznie (w nocy przed naszą wyprawą było nawet małe trzęsienie ziemi!).

Polecam Wam też polską przewodniczkę, która organizuje wyprawy w okolicy:

https://www.facebook.com/trailsofsicily/?ref=br_rs

Wycieczka wokół Etny

Inną ciekawą opcją jest zwiedzanie miejsc wokół Etny, na jej zboczach. Można wybrać się pociągiem – Ferrovie Circumetnea lub samodzielnie samochodem. Po drodze możecie odwiedzić wiele uroczych miejscowości m.in.:

Bronte słynące z pistacji.

Adrano z normańskim zamkiem i kościołem, jedna z najstarszych miejscowości.

Wąwóz Gola di Simento, most Ponte Saraceno.

Zafferana Etnea słynąca z miodu z kwiatów pomarańczy, otoczona winnicami i pomarańczowymi gajami.

Randazzo zwane cudowną miejscowością, do której lawa nigdy nie dotarła.

Warto popatrzeć, czy w czasie, kiedy się wybieracie nie ma w okolicy festiwali, które są ciekawą atrakcją (np. Festiwal pistacji w Bronte)

 

Alcantara

Wąwóz  Alcantara to wspaniałe miejsce, zachwycające niezwykłymi widokami. Powstał w wyniku działania wody w skale wulkanicznej, dzięki której uformowały się wysokie bazaltowe ściany o niezwykłych, nieregularnych kształtach. Rzeka ma swoje źródło w górach Nebrodi. Nazwa, al Quantarach, została nadana za czasów panowania Arabów.

Opcji zwiedzania wąwozu jest mnóstwo. Można uprawiać rafting, można przejść dłuższą trasą korytem rzeki (na miejscu można wypożyczyć specjalne obuwie i odzież ochronną). Warto tu przyjechać i wybrać się nawet na krótki spacer. To świetne miejsce na piknik, można też opalać się na skałach i kąpać w wodospadach (ale woda naprawdę może być zimna!).

Pantalica

Jeśli miałabym wskazać jedno z moich najbardziej wyjątkowych, niezwykłych przeżyć podróżniczych, odwiedziny w tym miejscu byłyby bardzo wysoko.

Pantalica, w starożytności zwana Hyblą, zamieszkana była już od epoki brązu. W połowie XII w n.e. Sykanie, nie czując się już bezpiecznie na wybrzeżu, przenieśli się do wnętrza wyspy i osiedlili się właśnie w okolicach Pantalici. Wąska dolina, przecięta rzekami Anapo i Cavagrande stanowiła dla nich bezpieczną przystań.

Sykanowie i Sykulowie to pierwotne ludy zamieszkujące interior Sycylii. Dla wszystkich zdobywców – Greków, Rzymian, Arabów, wnętrze wyspy pozostawało krainą legendarną, a jej mieszkańcy byli dzicy, biedni i głodni (jak pisał o nich Muratow).

To największa i najważniejsza sycylijska nekropolia. Po pierwotnych ludach pozostało ponad 5 tys grobów wykutych w skale. Za panowania Bizantyńczyków Pantalica odżyła i nekropolia powoli przekształcała się miasteczka skalne. Później opuszczona na wiele wieków, obecnie jest odkrywana na nowo. Czuć tutaj na każdym kroku niezwykłą, podniosłą atmosferę i ducha historii.

To jest kolejne miejsce, które polecam odwiedzić z dobrym przewodnikiem. Samodzielnie niestety nie odkryjemy wielu jej sekretów. Nekropolii jest tak naprawdę 5, wykorzystywanych przez kolejne populacje. Znajdziecie tu też pozostałości megalitycznej budowli czy akwedukt Galermi, który co ciekawe wykorzystywany jest do dziś i cały czas sprawnie doprowadza wodę!

Ja trafiłam tutaj ze świetnym przewodnikiem, w bardzo niesprzyjających warunkach atmosferycznych, gdyż w pewnym momencie rozpętała się prawdziwa burza. Mój przewodnik postanowił wtedy odwiedzić znajomego pustelnika, który mieszka w jednej z jaskiń. Na około szalała burza, my siedzieliśmy popijając kawę, a oni opowiadali mi o historii tego miejsca i żyjących tu osób. Miejsce nie jest wcale odludne, pojedyncze jaskinie zajmowane są przez osoby, które chcą oderwać się od codzienności, artystów, mistyków, którzy przyjeżdżają tu medytować czy tworzyć w kontakcie z naturą. Żyje teraz zupełnie innym życie, ale energię tego miejsca czuć nadal.

Co jeszcze warto zobaczyć w Sycylii Wschodniej:

Caltagirone z ceramiką, obok Katanii

Cavagrande del Cassibile

Modica

 

Zostaw Komentarz