Podróżowanie w czasach pandemii – aktualizacja

with Brak komentarzy

We wrześniu udało mi się kolejny raz w tym roku dotrzeć do Włoch, tym razem ponownie do Apulii. Wkrótce na blogu pojawi się szersza relacja, dziś bardziej o samym podróżowaniu. O podróżowaniu w obecnej sytuacji pandemicznej pisałam już przy okazji poprzedniego wyjazdu, tutaj:

http://nonsoloitalia.pl/o-podrozowaniu-w-czasach-pandemii/

 Niewiele się tak naprawdę zmieniło od tego czasu (lipiec). Z różnic od lipcowego wyjazdu to na pewno to, że jest więcej podróżnych – samolot tym razem był prawie pełny i z tego co słyszę od znajomych, podobnie jest na wszystkich włoskich kierunkach.

Nowe przepisy

W wielu miastach, szczególnie w obrębie centrum starego miasta, konieczne jest noszenie maseczki w godzinach wieczornych, także na otwartych przestrzeniach. Np. w Bari i Monopoli było to konieczne od godziny 18 do 1 w nocy (z wyjątkiem oczywiście momentów, kiedy coś jemy lub pijemy). W Monopoli na ulicach były o tym widoczne ogłoszenia.

W Polignano a Mare, w którym jakiś czas temu w jednym z zakładów pojawiło się ognisko wirusa, maseczka była konieczna przez cały dzień, też na otwartych przestrzeniach. Można ją zdjąć na plaży, lub podobnie, jeśli coś jemy.

Nie powinno nas też dziwić, kiedy przed wejściem do różnych miejsc – muzeów czy nawet restauracji będzie mierzona nam gorączka. W trakcie całego pobytu nie spotkałam się nigdy z sytuacją, gdy ktoś miał coś przeciwko temu.

W pensjonatach – często czekają nas dodatkowe formularze, śniadania są tylko z gotowych, paczkowanych produktów, czasem serwowane w pokoju zamiast w części wspólnej

Apulia

Wjeżdżając do Apulii musimy wypełnić formularz dostępny tutaj:

https://www.sanita.puglia.it/en/web/pugliasalute/autosegnalazione-coronavirus

Pobrany pdf wysyłamy pod odpowiedni adres placówki zdrowia w regionie i zachowujemy go na czas całego pobytu. Po powrocie musimy zachować też listę miejsc, w których byliśmy, do 30 dni.

 

Wjeżdżając do Polski trzeba wypełnić też 2 formularze. Dostaniecie je w mailu od linii lotniczych, ale też są rozdawane przez obsługę na pokładzie samolotu. Przed lądowaniem też są przez nich zbierane od wszystkich pasażerów.

Nowa rzeczywistość?

Myślę, że musimy się powoli przyzwyczaić do nowej rzeczywistości. Pamiętać o maseczkach, żelu do dezynfekcji, rękawiczkach. Dbać o nasze zdrowie (zabieram teraz więcej leków ze sobą, na wszelki wypadek) i śledzić zmieniające się zasady. Najlepiej dopytać właściciela miejsca, w którym mieszkacie, jak sytuacja w danej miejscowości wygląda.

Co chyba najgorsze to niepewność – nie wiadomo czy z dnia na dzień nie zostaną zamknięte granice, odwołane loty czy wprowadzony nakaz kwarantanny po powrocie. Ja swój wyjazd planowałam w ostatniej chwili – w niedzielę kupiłam bilety, we wtorek rano był lot. Widzę, że coraz więcej osób tak robi, jest to jeden ze sposobów na minimalizacje ryzyka zmian.

Nadal też uważam, że Włosi bardziej przestrzegają zasad niż Polacy i ja czuję się na miejscu bezpieczniej, niż w kraju…

Zostaw Komentarz