Jak już wiecie, podczas tego wyjazdu bardziej zależało mi na odpoczynku i plażowaniu, mniej na odkrywaniu kolejnych miejsc i zabytków. Ale kto powiedział, że nie można odkrywać plaż i zatoczek?! Bo plaż w okolicy jest mnóstwo i jeden wyjazd nie wystarczy, żeby odwiedzić je wszystkie!
Niektóre są dostępne spacerem z centrum miasta, inne nieco oddalone. Tutaj polecam szczególnie wypożyczenie roweru i możecie swobodnie eksplorować całą okolicę!
Plaże na południe od Monopoli
To tu znajdują się te najpiękniejsze plaże i jest ich też najwięcej. Jeśli macie tylko jeden dzień, wybierzcie się właśnie w tym kierunku. Do pierwszych 4 dojdziecie na spokojnie spacerem z Monopoli.
Spiaggia Porta Vechchia
Najbliżej starego miasta, z cudownym widokiem na mury miasta, nieco wąska, ale piaszczysta i bardzo przyjemna. Niestety może być na niej naprawdę gęsto, więc wtedy najlepiej przejść kawałek dalej, do:
Porto Rosso
Troszkę bardziej klimatyczna i pusta, z barem obok plaży, bardzo przyjemne miejsce.
Porto Verde
To moja ulubiona z plaż! Urocza, kameralna, oddalona od drogi i miasta więc czeka nas tu cisza i spokój. Kiedy ja byłam – było łącznie tylko kilka osób. Już spacer do niej jest niesamowity – idziemy przez puste pole, z jednej strony morze, z drugiej w oddaleniu miasto. Można jednak zapomnieć, że jesteśmy w mieście i poczuć się jak na końcu świata. Polecam stanąć gdzieś nad urwiskiem i zachwycać się widokami.
Cala Paradiso
To już plaża z całym zapleczem – leżaki, bar, ładna zatoczka. Jeśli chcecie całej infrastruktury wybierzcie się właśnie tu.
Jeśli mamy samochód lub wypożyczymy rower albo skuter, możemy odwiedzić też dalsze plaże. Tutaj znajduje się kilka płatnych, z całą infrastrukturą – kupujemy bilet wstępu i mamy dostęp do wszystkiego na miejscu. Ale znajdziecie też wiele świetnych bezpłatnych plaż.
Droga też jest bardzo przyjemna. Jedziemy przez pola, obszary rolnicze, gaje oliwne.
Cala Verde
To mój faworyt, chyba najtrudniej dostępna ze wszystkich (sama zgubiłam się po drodze!). Wystarczy minąć kamping Santo Stefano i kierować się na południe, na końcu drogi znajduje się niewielki parking tuż obok zejścia na plaże.
Warto też odejść trochę od niej, znajdziecie tu kilka jakby naturalnych basenów pomiędzy skałami i naprawdę nieziemskie widoki!
Tutaj czeka nas piękny piasek i najłagodniejsze zejście do wody.
Porto Marzano
Tutaj czeka nas piękny piasek i najłagodniejsze zejście do wody.
Porto Ghiaccolo
To najbardziej polecana przez wszystkich plaża – z całym zapleczem, barem i restauracją, leżakami i wspaniałym widokiem na stary monastyr (co ciekawe teraz w rękach prywatnych).
Plaża w Capitolo
Tutaj czeka Was natomiast zaskoczenie – długa, piaszczysta plaża, bardziej jak nad Bałtykiem niż we Włoszech (gdzie dominują małe zatoczki, otoczone skałami) W niektórych częściach są leżaki, inne są bardziej dzikie – każdy znajdzie coś dla siebie! Naprawdę warto się tu wybrać.
Callete di Torre Cintola
I kolejne odkrycie. Tutaj czekają na was stare ruiny dawnej fortyfikacji, pomiędzy którymi wytworzyły się niewielkie zatoczki i plaże. Miejsce naprawdę niepowtarzalne!
Plaże na północ od Monopoli
Tutaj plaż jest stanowczo mniej, jeśli macie jeden dzień – wyruszcie jednak na południe. Jeśli jesteście rowerem szczególnie – tutaj droga jest mniej przyjemna, najpierw jedziemy przez przemysłową część Monopoli, a później wzdłuż głównej drogi do Bari – jest głośno, samochody jadą tak naprawdę tuż obok (od razu napiszę, są 2 równoległe drogi, więc nie mijają nas ciężarówki itp.).
Ale kilka miejsc było wartych przemęczenia się i cieszę się, że tutaj też udało mi się dotrzeć:
Cala Susca i Cala Monaci
2 plaże dostępne pieszo z Monopoli, przyjemne, niewielkie. Jeśli tu macie bliżej, można spędzać czas na nich a nie np. Porta Vecchia.
Cala Incina
Wyjątkowe miejsce, naturalny basen otoczony skałami i jaskiniami, do tego niewielka plaża. W tle jeszcze ruiny starej wieży. Można skakać ze skał, można nurkować (spotkałam 2 grupy nurków), więc myślę że miejsce może być szczególnie wartościowe. Tutaj również warto przejść się nieco po okolicy i otaczających plażę klifach.
Cala Sala
To już bliżej do Polignano a Mare, ale to miejsce było zachwycające! Po tłumie i zgiełku w Polignano a Mare to miejsce było oazą spokoju w wyjątkowo pięknej scenerii. Mamy niewielką zatoczkę z plażą, z zacumowanymi tradycyjnymi łódkami. W górze nad nami dominuje tradycyjne trullo. Można leżeć na niewielkiej plaży albo betonowym pomoście, lub po prostu usiąść na jednej z ławek i podziwiać widoki.
A jeśli wrócimy na górę, przejdziemy przez malowniczą furtkę, wchodzimy na niesamowity cypel skalny. W dole czekają naturalnie uformowane płytkie tak jakby baseny z wodą, można wygrzewać się skałach lub siedzieć w wodzie. Pływaliście kiedyś w prywatnym basenie morskim? Tu to można zrobić!
Miejsce jest mało popularne, ludzi naprawdę niewiele. Kiedy w wypożyczalni rowerów powiedziałam o tym miejscu – byli zaskoczeni i go nie znali.
Polignano a Mare
Tego dnia dotarłam również do Polignano a Mare. To był powrót po przerwie, zależało mi żeby jeszcze raz odwiedzić to miasto, odwiedzić stare miejsca. W Polignano a Mare czekają na nas 2 plaże:
Lama Monachile
To ta najsłynniejsza, najczęściej fotografowana plaża. Tym razem miałam okazję zobaczyć jak wygląda w sezonie – nie było właściwie miejsca żeby się rozłożyć i nawet na nią nie schodziłam. Poprzednio byłam w październiku – i była właściwie pusta, do naszej dyspozycji. Tym razem, nawet we wrześniu, przy ograniczeniach wirusowych, była całkowicie oblegana. Co jeszcze ważne, dopiero po południu na plaży jest słonce, wcześniej skały zasłaniają dostęp.
Cala Paura
Ostatecznie, widząc tłumy na poprzedniej plaży trafiłam właśnie tutaj. To niewielka zatoczka, na pewno nie tak spektakularna, ale dużo spokojniejsza, i już rano w pełnym słońcu.
Apulia rowerem
Jak już wiecie – 2 dni spędziłam na rowerze i była to cudowna decyzja. Daje niezależność, pozwala pokonać większe odległości przy zachowaniu dystansu społecznego, mamy kontakt z naturą i ruch! Rower wypożyczałam w 2 miejscach:
Nardelli Sport
Poza centrum, ale blisko mojego mieszkania. Koszt to 10 euro za cały dzień, bez żadnych specjalnych formalności (zostawiałam tylko dowód).
Apulia La finestra Sul Mare
To jest też biuro podróży organizujące wycieczki z przewodnikami, zwiedzania tematyczne itp. Pierwszy dzień 12 euro, każdy kolejny 10 euro. Tutaj musiałam wypełnić i podpisać formularze, wpłacić kaucję zwrotną za rower.
Oba miejsca mogę polecić rowery były sprawne, obsługa miła. Rowery najlepiej rezerwować wcześniej, bo może dla Was zabraknąć.
Zostaw Komentarz