Za nami pierwsze dni w Nowym Jorku. Widzieliśmy już najbardziej ikoniczne budynki w mieście, mieliśmy czas na spokojne odkrywanie Brooklynu czy zakupy w Macy’s. Teraz czas na najważniejsze muzea (Metropolitan Museum of Art i MoMA), Central Park i niezwykłą dzielnicę Greenwich Village. Zaczynamy!
Dzień czwarty
- Metropolitan Museum of Art
- Central Park
Dziś czas na Metropolitan Museum of Art! To chyba najlepsze muzeum w jakim byłam w swoim życiu. Kolekcja jest tak bogata, że można tu spędzić pewnie i tydzień, i nie zobaczyć wszystkiego! Ja żałuję, że byłam tylko jeden dzień, chętnie odwiedziłabym je co najmniej kilkakrotnie! Czeka tu na Was m.in świetna kolekcja sztuki europejskiej (Impresjoniści, Van Gogh, mistrzowie Holenderscy), azjatyckiej (świetna wystawa sztuki japońskiej!), starożytnego Egiptu, obu Ameryk, instrumentów muzycznych lub ciekawe wystawy czasowe. Naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie! I sam budynek, jego korytarze i przestrzenie, górny taras… wszystko razem sprawia, że jest to miejsce naprawdę wyjątkowe!
Nie próbujcie nawet zobaczyć wszystkiego – najlepiej zaplanujcie sobie, to co Was najbardziej interesuje i skupcie się tylko na tym. Warto też zapytać w Informacji w holu głównych o rady, co warto zobaczyć i gdzie znajdują się interesujące Was kolekcje czy dzieła. Jak się zmęczycie czy będziecie głodni – na miejscu jest kilka restauracji i kawiarni, w których można odpocząć i się posilić, bez konieczności wychodzenia. Spokojnie na to miejsce można zaplanować prawie cały dzień!
A kiedy zmęczy Was już Muzeum – możecie odpocząć wśród zieleni Central Parku!
Cały Nowy Jork zrobił na mnie ogromne wrażenie, i mam bardzo dużo ulubionych miejsc, ale gdybym musiała wybrać tylko jedno – to byłby chyba Central Park!
Jest olbrzymi – ma 341 hektarów powierzchni (850 metrów szerokości i 4120 metrów długości)
Byłam tu czterokrotnie, a i tak nie widziałam wszystkiego, co chciałabym zobaczyć, bo już samo przejście długości parku zajmuje dużo czasu!
Stworzony, by zapewnić nowojorczykom przestrzeń rekreacyjną, świeże powietrze a także dostęp do sztuki (na każdym kroku znajdziecie wiele pięknych detali architektonicznych). Od samego początku miejsce dla każdego – kolejny przejaw demokratyczności społeczeństwa amerykańskiego.
Po pierwsze, jeśli chcecie zobaczyć jak najwięcej – przygotujcie się wcześniej do zwiedzania! W punktach informacyjnych znajdziecie mapy, na których możecie znaleźć zaznaczone najciekawsze miejsca i obiekty. I nie ograniczajcie się tylko do jednej wizyty! Warto tu wracać wielokrotnie!
Moje ulubione miejsca to:
Conservatory Garden – jedyny formalny ogród w Central Parku, w stylu włoskim, francuskim i angielskim. Znajdziecie tu m.in bogactwo roślin, piękne fontanny, przepiękną pergolę z wisterią i kwitnące wiosną tulipany.
The Ramble – czyli najbardziej dzika część parku, w której można zapomnieć, że jesteśmy w jednej z największych metropolii świata! Cisza, spokój, śpiewające ptaki i biegające wiewiórki i przechadzające się dostojnie szopy, sprawiają, że jesteśmy w prawdziwym lesie!
Shakespeare Garden – z pięknymi pachnącymi roślinami i cytatami z Szekspira.
Strawbery Fields – wzgórze upamiętniające Johna Lennona, zaprojektowane we współpracy z Yoko Ono. Przy mozaice z kamieni z napisem Imagine spotkacie najpewniej występujących muzyków, którzy w ten sposób oddają hołd Lennonowi.
The Pond
Pomnik Alicji w krainie czarów i Hansa Christian Andersena
Drzewa wiśniowe – jeśli tak jak my, traficie tu na wiosnę, czeka Was niesamowity spektakl kwitnących wiśni. Znajdziecie je w mielu miejscach (szczególnie duże skupiska znajdziecie m.in na Cherry Hill, Piligrim Gill, Cherry Tree Allee)
Koniecznie też przejdzie się pasażem The Mall, zobaczcie jezioro i fontannę Bethesda i słynny most oraz bajkowy zamek czyli chyba najbardziej znane obiekty w Central Parku, przyciągające największe tłumy każdego dnia. Na terenie Parku znajduje się też Zoo i wiele placów zabaw, a zimą czeka na Was lodowisko.
Można wypożyczyć też rower (są zwykłe wypożyczalnie lub można skorzystać z sieci rowerów miejskich) i przejechać na rowerze wokół całego parku. Ale uwaga! Większość miejsc jest dostępna tylko dla pieszych, trasa rowerowa biegnie wokół nich (w wypożyczalni rowerów możecie dostać mapę ścieżek rowerowych)
Polecam też po prostu usiąść na jednej z ławek z książką, zrobić piknik, czy obserwować graczy w baseball na jednym z wielu boisk. Naprawdę na jednej wizycie w tym miejscu się nie skończy, nie ma chyba lepszego miejsca na odpoczynek po wrażeniach i doznaniach miejskiego życia Nowego Jorku.
Dzień Piąty
- SoHo
- Greenwich Village
- Strand
Zaczynamy od SoHo, obecnie jednej ze znanych dzielnic modowych. Znajdziecie tu butiki luksusowych marek i eleganckie sklepy vintage. Ale nie tylko, bo czeka Was też ciekawa architektura – charakterystyczne budynki z żeliwnymi elewacjami i kultowymi schodami przeciwpożarowymi. Podobnie jak wiele miejsc w Nowym Jorku – kiedyś była to dzielnica pełna fabryk magazynów, później przejęta przez awangardowych artystów, a później przez luksusowe marki. Dla fanów sztuki nowoczesnej natomiast znajduje się tu ciekawe muzeum (New Museum of Contemporary Art).
Opuszczają SoHo kierujemy się do Greenwich Village, inaczej West Village lub zwyczajowo po prostu the Village. I jest to jedna z moich ulubionych części Nowego Jorku! Dawna dzielnica artystów – mieszkali tu m.in. Walt Whitman, Mark Twain, Edgar Allan Poe, Salvador Dalí, Jackson Pollock, Andy Warhol. Bywali Dylan Thomas, Jack Kerouac, Miles Davis, Tennessee Williams, Willem de Kooning, Alex Katz, Isadora Duncan. Charakteryzuje ją też chaotyczny układ ulic, tak różny od pozostałych części Manhattanu.
To tu zaczął się też ruch LGBTQ od tzw. Stonewall riots (upamiętnia to m.in Christopher Park i oczywiście Stonewall Inn).
Mimo że wiele się zmieniło od czasów bohemy i podobnie jak wiele innych dzielnic i the Village ulega gentryfikacji i komercjalizacji, nadal czuć tu mocno młodzieżowy klimat. To chyba głównie zasługa bliskości uczelni – znajdują się tu główny kampus New York University (NYU) oraz uniwersytetu The New School.
Punktem centralnym dzielnicy jest Washington Square z charakterystycznym łukiem – o każdej porze pełen ulicznych artystów, ludzi grających w szachy, wróżek, aktywistów, tancerzy i studentów…
W Greenwich Village znajdziecie też mieszkanie Carrie Bradshaw z serialu Sex and the City (66 Perry St) i budynek z serialu Przyjaciele (90 Bedford St). Warto też znaleźć ukrytą uliczkę Washington Mews – z niskimi budynkami, w których obecnie znajdują się głównie instytuty NYU.
Warto jeszcze podejść w okolice 505 Laguardia Place na jeden z dziedzińców uniwersyteckich. Stoi tutaj rzeźba Pabla Picassa Bust of Sylvette. Ważące 60 ton dzieło zaprojektowane przez Picassa a stworzone przez Carla Nesjära, należy do kolekcji sztuki NYU. Rzeźba ta, razem z zaprojektowanymi przez I. M. Pei’a Srebrnymi Wieżami NYU należy do jednych z ważniejszych zabytków nowojorskich.
Opuszczając powoli Greenwich Village możecie jeszcze podejść do Union Square, to kolejny znany plac, na których znajdziecie targ z lokalnymi produktami.
A na deser tego dnia – Strand! Dla fanów książek to niestety może być miejsce niebezpieczne, od razu ostrzegam! Jedyne co mnie powstrzymywało przed wydaniem tu dużej ilości pieniędzy był limit bagażu (na przyszłość już wiem, żeby zostawiać jednak więcej miejsca w walizce na powrót). Miejsce legenda, kultowa nowojorska księgarnia i antykwariat, w której regały z książkami mają łączną długość ponad osiemnastu mil! Znajdziecie tu książki nowe i używane, białe kruki i aktualne bestsellery, chyba z każdej interesującej Was dziedziny. Świetna jest część poświęcona muzyce i tańcu, i oczywiście samemu miastu.
Dzień szósty
- MoMA
- Rockefeller Center, Top of The Rock
- Fifth Avenue
- drink w Hotelu Plaza lub Waldorf Astoria
- Central Park cd
Dziś czeka nas kolejne ważne muzeum – Museum of Modern Art. Mniejsze niż Metropolitan Museum, ale z naprawdę rewelacyjną, uważaną za jedną z najlepszych na świecie kolekcją sztuki współczesnej. Van Gogh, Matisse, Monet, Mondrian, Boccioni, Picasso, Pollock, Rothko, Warhol, Lichtenstein, Basquiat – można by jeszcze długo wymieniać… Najpopularniejsze dzieła ro “Panny z Awinionu” Picassa i “Gwieździsta noc” van Gogha. Do tego kolekcja fotografii, ikony designu (słynny fotel Eamesów), wszystko doskonale wystawione, we wspaniałych wnętrzach muzeum. My trafiłyśmy też na świetną wystawę retrospektywną Georgii O’Keeffe. Dodatkowo na miejscu znajdziecie też świetny sklep z bardzo oryginalnymi pamiątkami, designem i albumami o sztuce.
Opuszczamy Muzeum. Możemy udać się teraz na Top of the Rock na szczycie Rockefeller Center. To jeden z najbardziej znanych i popularnych tarasów widokowych w mieście, ze świetnym widokiem na Empire State Building. Oczywiście widok najlepszy jest wieczorem, o zachodzie słońca – ale wtedy też możecie spodziewać się największych tłumów. Warto obejrzeć też cały kompleks budynków Rockefeller Center czy słynną rzeźbą Prometeusza.
A może czas na zakupy? Fifth Avenue już na nas czeka. To jedna z najdroższych ulic handlowych świata. Znajdziecie tu wiele drogich butików ale też sklepów sieciowych. Z takich może mniej typowych miejsc – warto zajrzeć do sklepu Lego, w którym możecie zobaczyć nowojorskie ikony zbudowane z klocków Lego (Jabłko, Empire State Building, Brooklyn Bridge, Statua Wolności czy mieszkanie z serialu Przyjaciele). Jeden z największych wyborów książek i albumów o Nowym Jorku znajdziecie w księgarni Barnes & Noble (tutaj możecie dostać też najświeższy numer New Yorkera).
No i oczywiście słynny Tiffany & CO, kultowy sklep z biżuterią i diamentami, przy którego witrynie filmowa Holly Golightly zajadała croissanta. Na górze znajdziecie też wyjątkową kawiarnię The Blue Box Café – konieczna wcześniejsza rezerwacja.
A może kontynuując luksusowe doznania, wybierzecie się jeszcze na drinka do jednego z hoteli – kultowy Waldorf Astoria lub Hotel Plaza tylko czekają.
Na koniec możecie jeszcze ponownie zawitać do Central Parku, żeby odkrywać jego nowe części.
Zostaw Komentarz