Nie wiem jak Wy, ale ja często po przeczytaniu jakiejś książki, relacji, obejrzeniu filmu wiem, że TO jest jakieś miejsce, do którego muszę pojechać. Tak miałam właśnie z Normandią. Wszystko zaczęło się od artykułu w gazecie, który opisywał jak bogaty i ciekawy jest ten region. Wcześniej kojarzył mi się głównie z lądowaniem w Normandii, Camembertem, trochę z impresjonizmem, i właściwie tyle.
Krótko po przeczytaniu artykułu zaplanowałam tygodniową podróż przez całą Normandię. I muszę Wam powiedzieć, że było to miejsce, które pokochałam od pierwszego wejrzenia, które nie zawiodło mnie właściwie na żadnym kroku, i co więcej – przerosło moje oczekiwania! Jest tu wszystko, co dla mnie jest najważniejsze na wakacjach:
Wspaniałe zabytki, ciekawe muzea, galerie i ważne miejsca historyczne
Przepiękne plaże, często całkowicie puste
Doskonałe jedzenie
Piękne klimatyczne i urokliwe miasteczka
Wspaniała natura
Dodajcie do tego stosunkową małą ilość turystów i naprawdę macie wyjątkowe miejsce!
W dzisiejszym poście chcę Wam powiedzieć, dlaczego warto się tu wybrać i na co możecie liczyć. W kolejnym – opiszę nasz plan wyjazdu, bo uważam, że bardzo się sprawdził na pierwszy pobyt i po powrocie nic bym w nim nie zmieniła. W ostatnim poście z cyklu będzie więcej o tym, co jeszcze warto tu zobaczyć. Zaczynamy!
Impresjonizm
Normandia to kolebka impresjonizmu i znajdziemy tu wiele miejsce związanych z tym ruchem artystycznym. W Rouen możecie zobaczyć słynną katedrę z obrazów Moneta, którą malował wielokrotnie w różnych porach dniach. W Hawrze, w Museum of Modern Art André Malraux, znajduje się jedna z największych na świecie kolekcji impresjonistów (świetne są też wystawy czasowe). Natomiast od zatoki portowej w Hawrze cały ruch impresjonizmu się rozpoczął. To tutaj Monet namalował obraz Impresja, wschód słońca, od którego cały ruch wziął swoją nazwę. Klify Etretat – to inne miejsce, które możecie kojarzyć z wielu obrazów impresjonistów, m.in. Moneta.
Ogród Moneta w Giverny to natomiast jeden z najpiękniejszych ogrodów świata. To tutaj Monet malował m.in. słynny cykl lilie wodne, mieszkał, pracował i dbał o to wyjątkowe miejsce. Ogród, dom, pracownię można oczywiście zwiedzać. Przechadzając się wzdłuż stawu z nenufarami czy stojąc na słynnym moście, możecie się poczuć jak w jednym z jego obrazów.
Honfleur to inne miasteczko docenione przez impresjonistów, słynące z wyjątkowego światła, które tak ich przecież inspirowało. Malowniczy port Honfleur znajdziecie też na wielu obrazach.
Kuchnia Normandii
Kuchnia Normandii to jest coś wspaniałego! Po pierwsze wyjątkowe owoce morza. Najlepsze mule w moim życiu jadłam właśnie tutaj. Moim faworytem były mule w sosie z cydru, ale znajdziecie tutaj najróżniejsze wersje. Miska muli w sosie, do tego frytki – to jeden z najlepszych posiłków, jaki może na Was tu czekać. Do końca życia będę też pamiętać elegancką Francuzkę, która przy stoliku obok zjadła ze smakiem 2 olbrzymie miski muli:) A jeśli lubicie gotować i macie dostęp do kuchni – warto chociaż raz wybrać się na targ rybny jak rodowici Normandczycy i przyrządzić coś samodzielnie. Spróbujcie też ostryg – jedne z najlepszych znajdziecie na targu w Deauville.
Dalej ser – to stąd pochodzi przecież słynny Camembert! Wystarczy kupić kawałek sera, bagietkę, butelkę wina – i wyjątkowa kolacja właściwie gotowa.
Co ciekawe, Francja generalnie winem stoi, ale nie tutaj! Tutaj królują cydry – wyjątkowe, o lekko pleśniowym smaku oraz calvados.
Nie można pominąć też doskonałych wypieków, pieczywa, ciast i deserów. Zaczynając od bagietek, doskonałych croisantów, przez słynne magdalenki, opisane przez Marcela Prousta, kończąc na wyjątkowych, eleganckich deserach.
Historia
Normandia to nie tylko kuchnia, nie tylko sztuka. To też niezwykle ważne miejsce historyczne. To tutaj, 6 czerwca 1944 roku rozpoczyna się wstępna faza operacji Overlord, największa pod względem użytych sił i środków operacja desantowa w historii wojen. Dzień rozpoczęcia operacji został nazwany przez aliantów D-Day. Lądowanie zostało przeprowadzone na plażach oznaczonych kryptonimami: „Utah” (dywizja amerykańska), „Omaha” (dywizje amerykańskie), „Gold” (brytyjskie), „Juno” (kanadyjska) i „Sword” (brytyjskie). W sumie pierwszego dnia inwazji przez kanał La Manche przerzucono około 156 tysięcy alianckich żołnierzy.
Plaże figurują obecnie pod tymi nazwami, znajduje się tu wiele pozostałości po inwazji, fortyfikacji, liczne centra informacyjnie. Teraz spacerując spokojnym wybrzeżem, wzdłuż pięknych i szerokich plaż, możecie wyobrazić sobie tysiące żołnierzy brodzących w wodzie i próbujących przedostać się na ląd. Możecie też trafić na liczne grupy rekonstruktorskie, które odgrywają historyczne wydarzenia.
Na mnie największe wrażenie zrobił cmentarz amerykański ( Normandy American Cemetery and Memorial) w Colleville-sur-Mer. To miejsce pochówku 9.387 amerykańskich żołnierzy. Robi niesamowite wrażenie – rzędy białych krzyży, ciągnące się bez końca… I kiedy przyglądamy się bliżej, można przeczytać imiona i wiek – w większości byli to młodzi ludzie…
Warto odwiedzić też cmentarz polski w Urville, gdzie spoczywają żołnierze z dywizji generała Maczka.
Plaże, miasteczka
Normandia to też piękne kurorty i urokliwe plaże. Najbardziej znane miejscowości wypoczynkowe to Deauville i Trouville. Właściwie to jedna miejscowość, oddzielona rzeką i mostem. To niezwykle eleganckie i ekskluzywne miasta, ściągające elitę z całej Francji. Znajdziecie tu kasyna, drogie butiki i eleganckie hotele. Ale też przepiękne plaże i świetny targ rybny.
Deauville słynie z Festiwalu filmowego. To tutaj na wakacje przyjeżdżała Coco Chanel, Ian Fleming grywał w tutejszym kasynie (i najprawdopodobniej to miejsce było inspiracją dla słynnego Casino Royale z jego książki), akcja W poszukiwaniu straconego czasu Prousta też toczy się w tym miejscu, a Tom i Daisy z powieści Wielki Gatsby tutaj spędzili swój miesiąc miodowy. Potrzeba Wam więcej rekomendacji?
Honfleur to kolejne urocze miasteczko, które uznaliśmy jednogłośnie za najpiękniejsze ze wszystkich odwiedzonych miejsc.
Mont-Saint-Michel
To było miejsce, o którym marzyłam od dawna. Miejsce wyjątkowe, niezwykle charakterystyczne, jedna z największych atrakcji Francji, ściągająca gości z całego świata. Opactwo, położone na wyspie, zalewanej przypływami. Nigdzie jak tutaj nie będziecie mogli zaobserwować tego niesamowitego zjawiska. W momencie przypływu zamek jest na wyspie, otoczony jest wodą z każdej strony. Kiedy jest odpływ – można z lądu dostać się pieszo właściwie suchą stopą. Już zbliżając się do Mont-Saint-Michel, kiedy z oddali widać zarys wzgórza, można docenić to niezwykłe miejsce.
Mimo tłumów, koniecznie odwiedźcie to miejsce!
Normandia to też po prostu cudowne, spokojne życie, pełne małych przyjemności. Zakupy na targu, samodzielne przygotowanie ryb i owoców morza, kawa w miejscowym barze, spokojny spacer plażą, podziwianie urokliwych zachodów słońca, zajadając ser i popijając cydrem…
Zostaw Komentarz