Dziś zabieram Was nad kolejne z wielkich włoskich jezior – Lago di Garda. Ostatnio było o dwóch podróżach przez północne Włochy. A może dodać do tego jeszcze pobyt nad jeziorem alpejskim? O Lago di Como i Lago Maggiore było już w poprzednich wpisach. Teraz czas wreszcie na największe z włoskich jezior! Kolejny raz macie krystalicznie czyste jezioro, góry, piękne miejscowości i olbrzymią ilość atrakcji i aktywności, które możecie tu realizować. Dla mnie Lago di Garda plasuje się ciut niżej niż Lago di Como, ale i tak zachwyca i na pewno warto się tu wybrać. Spędziłam tu niestety tylko kilka dnia – to stanowczo za krótko żeby je poznać, ale udało mi się odkryć niektóre z jego skarbów i dać się im oczarować.
Jezioro Garda położone jest na styku 3 regionów Włoch: Veneto, Trento, Lombardia. Zobaczycie też różnice – północna część jeziora jest cudownie górzysta z niesamowitymi widokami, południe jest bardziej płaskie, z pięknymi i klimatycznymi miejscowościami i plażami. Jest to bardzo popularny kierunek, więc możecie się spodziewać naprawdę dużej ilości turystów. Mnóstwo jest campingów, są parki rozrywki i wiele różnych atrakcji, które przyciągają gości z całego świata. Co warto zobaczyć:
Sirmione
Jeśli Garda to oczywiście Sirmione – jedna z najbardziej znanych miejscowości, kurort pełen drogich i ekskluzywnych hoteli. Miejscowość położona jest na wąskim cyplu wysuniętym w głąb jeziora. Już sam dojazd jest ciekawy – bo do miasteczka prowadzi jedna wąska droga (pamiętam, że była cała zakorkowana, ja ominęłam korek na rowerze:)
Sirmione to miejscowość znana już w czasach antycznych, znajdziecie tu np. rzymskie ruiny (Grotte di Catullo), a Rzymianie przybywali tu, żeby korzystać ze słynnych wód termalnych.
Gorące źródła działają do dziś i nadal ściągają rzesze turystów. Jeśli zatrzymacie się w jednym z drogich hoteli – najpewniej będziecie mieli dostęp do prywatnych wód termalnych. Można też skorzystać z jednodniowego dostępu do samych term (np. https://www.termedisirmione.com/it)
Można też po prostu skorzystać ze źródła wody bijącego z samego jeziora (w okolicy Parco Pubblico Tomelleri, znajdziecie bez problemu, bo zawsze jest dużo ludzi, wstęp jest wolny).
Ale samo miasteczko też jest bardzo przyjemne i warto po prostu pospacerować po starówce, otoczonej z 3 stron wodą. Do miasta wchodzimy przez słynną bramę w zamku Scaliglierich. Zamek też jest ciekawy – jeśli macie czas, warto wspiąć się na szczyt wierzy i podziwiać widok na całe jezioro.
Atrakcją są też 3 plaże miejskie, mi najbardziej podobała się Spiaggia Jamaica, wysunięta najbardziej na północ, ze wspaniałym widokiem na jezioro.
Było to też miasto Marii Callas, która przyjeżdżała tu wypoczywać po występach w niedalekiej przecież La Scali
Desenzano del Garda
Drugie bardzo urokliwe miasteczko. Dla mnie było miejscem odpoczynku po bardzo zatłoczonym, głośnym Sirmione. Znajdziecie tu ładne budynki, piękne place i malowniczy port, otoczony kawiarniami, barami i stoiskami z obrazami. Miło tutaj po prostu odpocząć po zgiełku miasta i usiąść z aperitivo w jednym z barów.
Znajdziecie tu też kilka plaż, na których możecie swobodnie korzystać z uroków jeziora.
Peschiera del Garda
Peschiera nazywana jest czasem drugą Wenecją, chociaż trochę na wyrost. Pięknie położony fort, otoczony wodą, z urokliwym portem. Mury miasta robią naprawdę duże wrażenie, znajdziecie tu też np. słynną fortecę czy więzienie. Oczywiście znajdziecie też kilka plaż, jedne z ładniejszych to Spiaggia dei Cappuccini oraz Spiaggia Lungolago Mazzini.
To była też moja baza na cały pobyt nad jeziorem. Mogę Wam polecić hostel: https://www.booking.com/hotel/it/meet-garda-lake-hostel.pl.html
Naprawdę przyjemne miejsce, czyściutko, dobre jak na hostel śniadanie (i też niedrogie kolacje) i cudowny taras, na którym można miło spędzić czas. Miejsce pełne podróżników z całego świata.
Lazise
Z Peschiera del Garda można wybrać się na nieco dłuższy spacer wzdłuż jeziora do Lacise. Droga zajmuje około 1,5h, a można wrócić lokalnym autobusem.
To urokliwe spokojne miasteczko, z niewielkim portem i pięknym mały kościołem
Malcesine
Jedna z najładniejszych miejscowości (ale też bardzo zatłoczona), pełna urokliwych zakątków, wąskich uliczek, placów, kawiarni i restauracji i małych klimatycznych kościołów.
Ważnym zabytkiem jest zamek z XIII w., w którym znajdziecie Muzeum Historii Naturalnej Jeziora Garda i Monte Baldo. Archeolodzy znaleźli tu też etruskie groby, świadczące o ich obecności w regionie. Z zamkiem związana jest też ciekawa historia. W 1786 r. Johann Wolfgang Goethe przebywał w Malcesine i namalował szkic zamku. Miejscowi śledczy zaczęli go podejrzewać o szpiegostwo na rzecz Austrii i go przesłuchiwali (do dziś jedna z sal dedykowana jest Goethemu).
Jedną z atrakcji Malcesine jest pobliska góra – Monte Baldo, na którą można wjechać kolejką. Kolejka jest niezwykła, bo wagonik obraca się wokół własnej osi, gwarantując niezwykłe, panoramiczne widoki. Wjazd podzielony jest na 2 etapy, ze stacją przejściową w San Michele. Na samym szczycie można przespacerować się i podziwiać wyjątkowe widoki – jesteśmy aż na 2218 m!
Uwaga!
To jest jednak wysoka góra i trzeba zachować zdrowy rozsądek i pewne zasady bezpieczeństwa. Po pierwsze – temperatura będzie znacznie niższa niż na dole. Byłam nad Gardą w majówkę, na dole możne było chodzić z krótkim rękawem, a na szczycie był śnieg!
Jeśli planujecie więcej chodzić – konieczne są oczywiście wygodne buty. Pamiętajcie też, żeby zdążyć na ostatnią kolejkę powrotną. Najlepiej oczywiście wybrać się w bezchmurny dzień, wtedy wrażenia będą najlepsze.
Inną z atrakcji jest wyprawa łodzią do miejscowości po drugiej stronie jeziora, czyli:
Limone sul Garda
Limone to malutkie, bardzo urokliwe miasteczko, w którym można się poczuć, jakbyśmy przenieśli się na wybrzeże Amalfi. Otoczone gajami cytrynowymi, w każdym sklepie możecie też kupić limoncello. Można po prostu podziwiać widoki na całe jezioro, sącząc ten tradycyjny włoski likier.
Miasteczko jest niewielkie, w kilka godzin obejrzycie je całe – akurat na krótką wyprawę z Malcesine.
Co jeszcze:
To oczywiście nie wszystko, tylko niewielka część miejsc wartych odwiedzenia w okolicy. Na pewno będę chciała tu wrócić i odwiedzić m.in. Riva del Garda i Salo, wspiąć się na Monte Baldo, przejechać rowerem wzdłuż jeziora a także odjechać nieco dalej. Region ten słynie np. z win i warto odwiedzić również okoliczne winnice.
Samochód czy transport publiczny
Samochód jest na pewno wygodnym rozwiązaniem, zapewniającym niezależność. Pamiętajcie jednak, że to miejsce bardzo popularne, a drogi są wąskie, miasteczka niewielkie. Możecie się spodziewać korków i problemów z parkowaniem.
Transport publiczny też ma niestety swoje wady. Możecie korzystać z autobusów, pamiętając jednak, że różne prowincje to często też różni przewoźnicy. Często niestety można spodziewać się znacznych opóźnień… Bardzo wygodne są też łodzie, którymi można przemieszać się po całym jeziorze. Rozkłady znajdziecie tutaj: https://www.navigazionelaghi.it/home.aspx
Na rowerze wzdłuż jeziora
Najwygodniejszą opcją jest chyba jednak rower:)
Ścieżek rowerowych jest tutaj bardzo dużo, rowerzystów spotkacie na każdym kroku. Ja spędziłam tak tylko jeden dzień – na wyprawie z Peschiera del Garda przez Sirmione do Desenzano del Garda i z powrotem, ale następnym razem na pewno chciałabym pojeździć więcej (w ogóle to marzy mi się objazd całego jeziora!!!)
Znajdziecie tu też jedną z najpiękniejszych ścieżek rowerowych na świecie, na razie krótki odcinek, ale w 2021 ma już powstać dłuższa część. Droga rusza z Limone sul Garda.
Kilka rad praktycznych
Jezioro Garda położone jest właściwie w połowie drogi pomiędzy Wenecją i Mediolanem. Pociągiem możecie bez większych trudności dojechać zarówno z jednej jak i drugiej miejscowości (stacje: Desenzano del Garda/Sirmione i Peschiera del Garda). Stąd możecie rozpocząć dalsze eksplorowanie całej okolicy.
Polecam Wam zatrzymać się w 2 różnych częściach jeziora (północ i południe), tak żeby spokojnie móc eksplorować okolicę. Ja na pewno będę chciała wrócić właśnie do tej północnej części, do której nie udało mi się dotrzeć.


Zostaw Komentarz