O Jerozolimie było w poprzednim poście, teraz czas na trochę nadmorskiego i wielkomiejskiego klimatu. Zapraszam Was w podróż do Tel Awiwu, Haify i okolic!
Tel Awiw-Jaffa
Drugie co do wielkości miasto Izraela, to tak naprawdę 2 miasta. Stara arabska Jaffa i nowoczesny Tel Awiw, najczęściej nazywane po prostu drugim członem. Obie części trzeba koniecznie zobaczyć, bo nigdzie tak bardzo nie widać różnorodności i skomplikowanej historii Izraela, jak właśnie tutaj.
Tel Awiw powstał na początku dwudziestego wieku na peryferiach starożytnego portu Jafa, szybko jednak wyprzedził w rozwoju starą część. Obecnie jest to prężnie działający ośrodek gospodarczy i tak naprawdę stolica polityczna (oficjalnie jest nią Jerozolima, ale większość ambasad znajduje się właśnie tutaj).
Miasto ściąga do siebie rzesze turystów i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Piękne, piaszczyste plaże, życie nocne, bary i kluby, olbrzymi wybór restauracji i knajpek, ciekawe galerie sztuki, niezwykłą architekturę. A jeśli znudzi Was wielkomiejski zgiełk – wystarczy przejść się do Jaffy, gdzie możecie spacerować wąskimi uliczkami typowego arabskiego miasteczka. Co zobaczyć w Tel Awiwie:
Neve Tzedek
Dzielnica niskich domków, otoczona wielkimi wieżowcami właściwie z każdej strony, uważana za najstarszą część Tel Awiwu. Powstała pod koniec XIX wieku. Obecnie dzielnicę upodobali sobie artyści, miejsce powoli staje się mekką hipsterów. Ale ma swój niezwykły klimat, znajdziecie tu ciekawe butiki, niewielkie galerie sztuki, kawiarnie i restauracje, warto po prostu pospacerować bez celu.
Znajduje się tu też Centrum Tańca Suzanne Dellal, gdzie można przyjść na zajęcia z GAGA czy obejrzeć ciekawe spektakle. Koniecznie trzeba odwiedzić też HaTachana – czyli pierwszą stacja kolejowa, niedawno odrestaurowana. Obecnie stała się centrum wystawienniczym, pełnym restauracji i galerii.
Białe Miasto
To prawie 4 tys. budynków wybudowanych w stylu Bauhaus i międzynarodowym, w latach 30 XX wieku, głównie przez niemieckich Żydów uciekających z Europy przed prześladowaniem. Największe skupisko budynków w tym stylu na świecie. Dzielnica od 2003 roku jest wpisana na listę światowego dziedzictwa kulturowe UNESCO.
Najlepiej wybrać się na wycieczkę zorganizowaną, np. przez centrum Bauhaus, ponieważ budynki rozsiane są po kilku dzielnicach (nie jest to jeden kompleks, jak wyobrażałam sobie wcześniej). Ale także samodzielnie wędrując po mieście znajdziecie wiele niezwykłych miejsc i budynków. Koniecznie zobaczcie np. plac Dizengoff i bulwar Rotshilda. Co smutne, budynki zachowane są w różnym stanie, niektóre poddane zostały ciekawej renowacji, inne niestety niszczeją…
Bazar Carmel
Punkt obowiązkowy na mapie Tel Awiwu. Bazar, na którym kupicie naprawdę wszystko, głównie oczywiście jedzenie. Znajdziecie tu też mnóstwo stoisk ze street foodem, a na okolicznych ulicach bardzo dużo różnorodnych knajpek. Cała okolica jest dość hipsterska i bardzo przyjemnie po niej po prostu pochodzić:) Dla mnie targ jest trochę przytłaczający, głównie ze względu na ogromną ilość ludzi (turystów i mieszkańców), ale i tak kilkukrotnie tu wracałam.
Levinsky Market
Rewelacyjne miejsce na zakupy, głównie przypraw, suszonych owoców, tahini. Mnóstwo stoisk i sklepów. Dla mnie miejsce dużo przyjemniejsze niż zatłoczony Carmel market. A jeśli planujecie zakupy tego typu też do domu – to będzie chyba najlepsze miejsce w całym Izraelu. Znajdziecie tu też świetne stoiska z pieczywem, serami, oliwkami.
Jaffa
Jaffa to starożytne miasto o bardzo długiej historii, i jeden z najstarszych portów na świecie. Najlepiej zwiedzać po prostu wędrując po wąskich uliczkach, parkach i placach, bo jest to też po prostu bardzo urokliwe i przyjemne miejsce. Zobaczcie koniecznie Plac Zegarowy z wieżą, czyli jeden z symboli miasta.
Odwiedźcie też niezwykły targ staroci. Zajmuje kilka ulic, na których możecie znaleźć właściwie wszystko. Jeśli ktoś lubi takie poszukiwania – znajdzie tutaj mnóstwo perełek. Piękny jest również port, w którym obecnie tętni życie, znajdziecie mnóstwo knajpek, barów i restauracji. Koniecznym punktem jest także park na wzniesieniu i wspaniały widok na morze.
Muzeum Ilany Goor
Ilana Goor to niezwykła artystka Izraelska, który cały swój dom przekształciła w galerię sztuki i muzeum. Miejsce jest wyjątkowe, jak dzieła Ilany. Ale znajdziecie tu nie tylko dzieła jej autorstwa, ale niezwykłą kolekcje sztuki, gromadzoną latami.
Jeśli będziecie mieć szczęście spotkacie ją na miejscu, i może oprowadzi Was po tej przestrzeni. Z ciekawostek – Ilana bywa często w Polsce, wspiera polskich artystów (znajdziecie sporo dzieł) a np. kolekcja krzyży w jednym z pokojów – pochodzi w dużej części z warszawskiego targu staroci na Kole.
Plaża
Wzdłuż całego wybrzeża znajdziecie piękne, piaszczyste plaże i na pewno jest to jedna z atrakcji tego miasta. Cudowne jest to, że pomiędzy zwiedzaniem, chodzeniem po mieście i eksplorowaniem kolejnych dzielnic, możecie po prostu zrobić przerwę nad wodą, poopalać się i wykąpać w morzu.
Plaże są strzeżone, niedrogo kosztuje też wynajęcie leżaka czy parasola. Znajdziecie tu też część wydzieloną np. dla psów, część dla surferów. Polecam jednak plaże strzeżone – prądy bywają bardzo niebezpieczne i zdradliwe.
Niesamowite wrażanie robi też różnorodność plażowiczów – z jednej strony spotkacie kobiety w burkach, a z drugiej tuż obok kobiety w bikini. Po plaży będą chodzić żydowscy sprzedawcy, z pejsami i w tradycyjnym ubraniu, oferujący słodkie bułki i kawę, ale i hipisi, proponujący drinki.
Haifa
Planując podróż wyszło finalnie, że spędzę 3 noce w Hajfie i miałam duże obawy, że to za dużo, że strata czasu, ale naprawdę nie żałuję! Hajfa była chyba największym pozytywnym zaskoczeniem tej podróży.
Hajfa to duże, portowe miasto, jedno z centrum gospodarczych Izraela, ale dzięki temu też dużo bardziej autentyczne i mniej turystyczne niż np. Tel Awiw. Znajdziecie tutaj ciekawe zabytki, piękne plaże, życie nocne, ale klimat będzie bardziej kameralny. Jest to też świetna baza wypadowa do Akko, Nazaretu, Rosz haNikra i całej północy Izraela. Co zobaczyć:
Ogrody Bahaitów
To najważniejszy i najbardziej widoczny zabytek Haify. Ogrody tarasowe na zboczu góry Karmel, z całym kompleksem najróżniejszych budynków (jest to światowe centrum wyznawców Bahaizmu). Powstawały pomiędzy 1987 a 2001 rokiem. Zwiedzanie całości jest możliwe tylko z przewodnikiem (określone godziny, można sprawdzić tutaj: https://www.ganbahai.org.il/en/tours/)
Schodzi się z góry na dół (droga w druga stronę jest możliwa tylko dla wyznawców). Polecam zwiedzanie z wycieczką, bo można dowiedzieć się wiele o tej niezwykłej religii, jej historii i zobaczyć z bliska ten przepiękny teren.
Na szczyt najlepiej wjechać metrem, czyli podziemną kolejką, będącą też dumą Haify. Niestety ja wybierałam się tam w sobotę, a w szabas metro nie jeździło. Pozostała mi wędrówka na piechotę na szczyt (z okolic portu zajmuje to około godziny).
A widok z góry jest niesamowity – widzimy całe miasto, port. Bardzo warto, nawet jeśli nie planujemy zwiedzać całych ogrodów!
Kolonia niemiecka
Moim zdaniem jedna z najładniejszych części Haify, odnowione budynki, mnóstwo barów i restauracji i wspaniały widok na ogrody Bahaitów.
Klasztor karmelitów bosych Stella Maris i grota Eliasza
Kolejna bardzo ważna atrakcja Haify, nieco oddalona od centrum (ale można się bez problemu dostać autobusem nr 1). Z głównej drogi czeka nas krótka wędrówka na szczyt (około 20 minut). Jeśli wolicie, można też wjechać kolejką (koszt 25 szekli w jedną stronię lub 35 w dwie strony). Bardzo warto, bo widok na port w Haifie jest naprawdę piękny. Jeśli wybieramy drogę pieszo, po drodze możecie odwiedzić też grotę proroka Eliasza. Jest to wyjątkowe miejsce – odwiedzane przez Żydów, Muzułmanów, Chrześcijan i Bahaitów.
Prorok spędził tu wiele lat, podobno Święta rodzina ukrywała się tutaj w drodze do Egiptu. Miejsce na uboczu, bardzo spokojne, pokazujące też niezwykłą jedność i bliskość wszystkich religii w Izraelu.
Plaże
Plaże w Haifie są oddalone od samego centrum miasta, ale bardzo łatwo można dojechać autobusem nr. 1 (co wspaniałe – jeździ też w szabas). Można dojechać do dworca Hof Carmel i przejść przez dworzec na plaże lub wysiąść na przystanku Neve David i obok wysokiego budynku dostać się nad wodę.
Plaża jest bezpłatna, z całą infrastrukturą, w części obok dworca jest nawet darmowy internet!. Znajdziecie też szkoły surfingu i wiele barów i restauracji.
Chodząc po Haifie warto odwiedzić ulicę Wadi z najlepszym street foodem w całym mieście. W sobotę znajdziecie tu też mnóstwo stoisk z domowym jedzeniem, sprzedawanym prosto z ulicy.
Drugim ciekawym miejscem jest ulica Ha-Namal – to tutaj kwietnie życie nocne, znajdziecie mnóstwo barów, klubów i restauracji. Warto wybrać się właśnie wieczorem.
Po drodze zwróćcie też uwagę na Dagon czyli elewator zbożowy obok dworca i portu, olbrzymi budynek dominuje nad całym miastem.
Akko
Jest to jedno ze starożytnych miast portowych, a jego historia sięga epoki brązu. Szczyt rozwoju osiągnęło na przełomie XII i XIII wieku jako stolica Królestwa Jerozolimskiego, czyli Krzyżowców. I obecnie najbardziej znane jako właśnie ostatnia twierdza Krzyżowców.
Jest to też przepiękne i klimatyczne miasteczko, bo którym najlepiej po prostu pochodzić bez celu, zgubić się w wąskich uliczkach, podziwiać piękne dziedzińce i bramy, słuchać wezwań muezzinów niosących się po całym mieście. Na pewno warto zobaczyć Meczet al Dżazzara z pięknym dziedzińcem.
Koniecznie odwiedźcie również bazar i targ turecki, miejsce tętniące życiem o każdej porze. Znajdziecie tutaj również świetne miejsce z humusem – Humus said. Ale uwaga – kolejki mogą być olbrzymie, bo miejsce jest bardzo popularne.
Znajdziecie też bardzo dużo zabytków z czasów Krzyżowców, np. Miasto Krzyżowców, czy Tunel Templariuszy. Można też zobaczyć Łaźnię tureckę i dowiedzieć się jak funkcjonowała.
A kawałek od centrum – drugie po Haifie ogrody Bahaitów, z grobowcem Baha Allah, czyli właściwego założyciela tej religii. Dla wyznawców jest to najważniejsze miejsce, i to w kierunku Akki się modlą.
Rosz ha-Nikra
Wspaniałe klify i jaskinie kredowe tuż na granicy z Libanem. W dół można zjechać kolejką linową i następnie przejść krótką trasą widokową, zarówno od strony morza, jak i we wnętrzu jaskiń. Elementem zwiedzania są też pokazy filmów w zamkniętym tunelu – z nich dowiecie się wiele o historii tego miejsca, jego faunie i florze.
Kiedyś było tu przejście graniczne, był też tunel kolejowy na trasie z Haify do Bejrutu. Tunel wybudowana podczas II wojny światowej, a został wysadzony przez członków Hagany w 1948, uniemożliwiając wojskom libańskim wkroczenie do Palestyny.. Tutaj też prowadzono negocjacje pokojowe między Izraelem i Libanem.
Warto przejść też tunelem do samego końca i wyjść na zewnątrz – wybrzeże w tym miejscu jest naprawdę piękne!
Miejsce piękne, ale też trudno dostępne (z Haify pociąg do Naharijja, następnie autobus, który jest niestety bardzo rzadko. Ja wracając utknęłam przy klifach, kolejny autobus miałam mieć za kilka godzić, finalnie brałam taksówkę z osobami w tej samej sytuacji…)























Zostaw Komentarz