W poprzednim poście opisane były głównie miejsca, które warto zobaczyć i które mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Dziś trochę więcej informacji praktycznych, jak taki wyjazd zorganizować (i nie zwariować). Opiszę Wam też nasz plan na wyjazd, co w kolejnych dniach zwiedzałyśmy. Zaczynamy jednak od obiecanej wcześniej informacji o dworcu w Bari:)
Dworzec w Bari
Podróżując po regionie autobusami i pociągami, bardzo ważne jest zapoznanie się wcześniej z dworcem w Bari. Żeby nie było tak łatwo, dworzec to tak naprawdę 4 dworce w jednym – każdy jest obsługiwany przez innego przewoźnika, gdzie indziej z niego dojedziemy i w innym miejscu kupimy bilety. Na początku może to być nieco trudne, ale szybko można się zorientować, co i gdzie.
- Dworzec Trenitalia – południowa strona placu Aldo Moro
Dworzec obsługuje połączenia Trenitalia, bilety możemy kupić w automatach w kasie czy zwykłych automatach Trenitalia oraz na stronie internetowej: https://www.trenitalia.com/
Stąd dojedziemy m.in. do:
Trani, Molfetty, Barletty – trasa zachodnia
Polignano a Mare, Monopoli, Ostuni, Lecce – trasa wschodnia
Tarranto – trasa południowa
- Dworzec Ferrovie Appulo-Lucane – zachodnia strona placu, trzeba wejść schodami na górę
Pociągi obsługują trasę Bari-Matera, czyli dojedziecie stąd m. in. do miejscowości Altamura, Matera. Szczegóły połączeń znajdziecie tutaj: http://ferrovieappulolucane.it/ Bilety można kupić na dworcu w kasach i w kioskach.
Dwie ważne uwagi:
Pociągi nie kursują w niedzielę.
Nie wszystkie wagony jadą do Matery – najlepiej już w Bari dopytać dokładnie konduktora na stacji (wystarczy proste: Matera? lub Per Matera?, ewentualnie przesiąść się w Altamurze do odpowiedniego wagonu.
- Ferrovie del Nord Barese / Ferrotramviaria – zachodnia strona placu, schodami w dół.
Szczegóły połączeń znajdziecie tutaj: http://www.ferrovienordbarese.it
Pociągi obsługują trasę Bari-Barletta (m. in. Barletta, Trani), Bari-Andria (m.in. Castel del Monte) oraz pociągi FR2/FM2 z i na lotnisko w Bari.
- Ferrovie del Sud Est
To jest jeden dworzec, który nie znajduje się bezpośrednio przy placu Aldo Moro. Trzeba przejść schodami w dół w stronę ulicy Via Giusepppe Capruzzi. Pociągi obsługują trasę południową – Bari-Taranto czyli można dojechać m. in. do Grotte di Castellana, Locorotondo, Alberobello. Rozkład jazdy można sprawdzić na stronie: http://www.fseonline.it Zarówno pociągi jak i autobusy Tutaj również autobusy nie kursują w niedzielę.
Bardzo ważne:
Od czerwca 2019 trwa remont torów na trasie, działa komunikacja zastępcza. Autobusy odjeżdżają z przystanku Bari – G.Capruzzi.
Nasz plan podróży:
Dzień pierwszy – lot do Bari
W tej chwili bezpośrednie połączenie do Bari z Warszawy ma Wizzair, można też lecieć z przesiadką (np. przez Bergamo).
Zameldowanie w hotelu i wieczorny spacer po starym mieście.
Dzień drugi – Barletta i Trani
Cały dzień poświęcam na wyprawę do dwóch pobliskich miejscowości. Pociągi są częste (kilka na godzinę), nie ma potrzeby kupować biletów wcześniej. Pomiędzy Barlettą i Trani – również podróż pociągiem.
Dzień trzeci – Matera
Całodniowy wypad z Bari do Matery. Podróż również pociągiem (Ferrovie Appulo-Lucane)
Dzień czwarty – Polignano a Mare
Tego dnia zmieniamy miejsce noclegu i przenosimy się z Bari do Polignano a Mare. Cały dzień spędzamy na odpoczynku w miasteczku i plażowaniu.
Dzień piąty –Alberolbello i Locorotondo
Ruszamy autobusem z Polignano a Mare do Alberobello, później kolejnym autobusem do Locorotondo. Wrócić można albo bezpośrednio do Polignano, albo do Monopoli – skąd pociągiem na miejsce. Najlepiej w punkcie informacji dopytać o rozkład połączeń.
Dzień szósty – Monopoli
Wyjazd na jeden dzień pociągiem z Polignano, zwiedzanie miasta.
Dzień siódmy
Ostatnie godziny w Polignano i plażowanie, później podróż do Bari, Ostatnią noc spędzamy w Bari, skąd kolejnego dnia mamy rano samolot do Polski.
Dzień ósmy – powrót do Polski
Czy lepiej wynająć samochód?
To trudne pytanie, my nie miałyśmy takiej możliwości, więc autobusy i pociągi były koniecznością. Tak naprawdę to tylko wyjazd do Alberobello i Locorotondo był nieco skomplikowany. Na pozostałych trasach połączenia były wygodne. Z drugiej strony – z samochodem udałoby się pewnie zobaczyć więcej.
Ale uwaga – to jest południe Włoch, więc ruch na drogach jest naprawdę niebezpieczny. Patrząc na samochody w Bari i kierowców nie przestrzegających żadnych przepisów, byłam naprawdę nieco przerażona. Na drogach trzeba bardzo uważać i rozglądać się na wszystkie strony (nawet przechodząc na światłach, na zielonym). Takiego ruchu na drogach nie widziałam wcześniej nigdzie (nawet w Neapolu i Palermo).
Co jeszcze chcę zobaczyć następnym razem
Nasza podróż to tylko tydzień, stanowczo za mało żeby zobaczyć cały region ale mam teraz powód, żeby tu wrócić. W planach mam m.in.:
Castellana Grotte – trzykilometrowe podziemne jaskinie, niezwykłe widoki, formacje skalne zapierające dech.
Najbardziej południowa część (m.in. Lecce, Brindisi, Ostuni, Galiopoli…)
Półwysep Gargano
Matera nocą








Zostaw Komentarz