Pakowanie walizki – kilka rad praktycznych

with Brak komentarzy

Od razu przyznaję się, nie jestem mistrzem pakowania! Zawsze mam rzeczy za dużo, a finalnie i tak o czymś zapomnę. Ale po wielu podróżach udało mi się odkryć kilka patentów, którymi chcę się z Wami podzielić i może dla Was też okażą się przydatne.

Lista!

Dobra lista to podstawa i coś, co zostanie z Wami na lata. Szybko zorientowałam się, że niezależnie od tego gdzie i na ile jadę, wiele rzeczy muszę zabrać dokładnie tych samych. Nie chodzi tu o same ubrania, ale wszystkie inne drobiazgi, kosmetyki, które są prawie zawsze potrzebne. Stad listę mam przygotowaną bardzo dawno temu, po każdym wyjeździe dodawałam do niej coś, co się sprawdziło. Lista ma już kilka lat i ciągle się przydaje:)

A ubrania też zawsze staram się pakować z listą, którą planuję na bieżąco przed podróżą. Mam ją w telefonie i jak tylko o czymś sobie przypomnę – dopisuję. Później, tuż przed samym pakowaniem wykładam wszystko na wierzch i jeszcze raz sprawdzam (z reguły coś odkładam z powrotem).

 

Dokumenty

Kiedyś przeczytałam artykuł, że tak naprawdę w podróży najważniejsze są: telefon, pieniądze i dokumenty, i coś w tym jest. Bez całej reszty jakoś sobie poradzimy, a bez tego może być naprawdę ciężko. A odkąd w którejś z podróży spotkałam dziewczynę, która opowiedziała, jak została okradziona tuż przed lotem powrotnym i jakie miała przejścia z tego powodu – zawsze mam ze sobą i paszport i dowód osobisty, na wypadek utraty jednego z nich. Jedno mam zawsze przy sobie, drugie trzymam bezpiecznie w hotelu. Co więcej, dobrze mieć też dodatkowo zdjęcia lub skany dokumentów w telefonie.

Ręcznik z microfibry / duża chusta

Cienki ręcznik to rozwiązanie idealne, jeśli wybieracie się na letni wyjazd, z plażowaniem – zajmuje mało miejsca, jest lekki, szybko schnie, jest wygodny do zabrania do plecaka nawet na cały dzień zwiedzania. Można go dostać np. w Decatlonie:

https://www.decathlon.pl/rcznik-mikrofibra-xl-110×175-id_8544039.html

Ostatnio odkryłam jeszcze jeden patent – mam ze sobą cienką, dużą chustę (spontaniczny zakup, gdy zapomniałam właśnie ręcznika), którą rozkładam najpierw, dopiero potem sam ręcznik. Dzięki temu osłaniam się jeszcze bardziej od piasku a ręcznik jest czysty.

 

Chusta

Chusta to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie mam zawsze ze sobą. Ma naprawdę wiele rozwiązań: można się okryć, gdy jest chłodniej lub wieje nam klimatyzacja w samolocie czy pociągu, można się lekko okryć od słońca, gdy za bardzo nas pali, można zakryć się, gdy wchodzimy do kościoła czy miejsca kultu itp. Nie wyobrażam sobie żadnej podróży bez niej (mam wersję cieńszą na lato i grubszą na chłodniejsze pory roku).

Kosmetyki

Jeśli podróżujemy tylko z bagażem podręcznym, wszystkie kosmetyki w płynie musimy zmieścić w pojemniczkach do 100 ml, w małej przezroczystej kosmetyczce o pojemności maksymalnie 1 litra. Zamiast kosmetyczki nada się także torebka strunowa. Pierwsze takie podróże wymagały dużego kombinowania, teraz podróżuję tak na każdy wyjazd.

Kosmetyki zawsze biorę w mniejszych opakowaniach (nawet jak mam bagaż rejestrowany). Nie widzę potrzeby zabierania ze sobą pełnowymiarowych kosmetyków, bo ich po prostu nie zużyję. Można zaopatrzyć się w plastikowe pojemniczki (dostępne już w każdej drogerii), do których przelewamy nasze ulubione kosmetyki  – są wielorazowe, więc po każdym wyjeździe musimy tylko uzupełnić. Czasem, kiedy jadę na dłużej kupuję duży kosmetyk na miejscu. Tak samo mam zawsze z kremem z filtrem – zużywam go bardzo dużo i kupuję zawsze na lotnisku, albo na miejscu.

Torba na zakupy

Zawsze zabieram ze sobą dużą płócienną torbę. Jest idealna, jeśli wybieramy się na miejscu na większe zakupy spożywcze, albo na plaże i musimy zabrać ze sobą więcej rzeczy. Albo – jeśli w mniejszym bagażu podręcznym w drodze powrotnej mam za dużo rzeczy i potrzebuję większej torby. Zajmuje mało miejsca i jest lekka, a czasem bardzo się przydaje!

 

Torebki śniadaniowe / strunowe

Zawsze zabieram ze sobą kilka foliowych torebek (wiem, folia, plastik…). Torebka strunowa jest idealna żeby schować np. wartościowe rzeczy na plaży, czy kiedy pada deszcz. Torebki przydają się też, żeby schować mokry kostium, spakować drobną przekąskę itp.

Herbata

Jestem fanką herbaty i piję jej duże ilości. Nie wszędzie będziemy mieli jednak herbatę w pokoju, czasem też bez sensu kupować całą paczkę na miejscu, żeby tylko kilka razy się napić. Zawsze więc biorę kilka torebek herbat ze sobą – o wrzątek zawsze możemy poprosić w hotelu, w hostelu na pewno będzie też kuchnia. A nie ma nic przyjemniejszego niż kubek gorącej herbaty, jeśli np. zmoknęliśmy lub zmarzliśmy! A jeśli bierzemy ze sobą kubek termiczny – można też poprosić o sam wrzątek w kawiarni na lotnisku.

Małe przekąski

Zawsze ze sobą zabieram kilka małych przekąsek, najczęściej batony energetyczne, orzechy, gorzką czekoladę. Nie raz ratowały mi życie, kiedy akurat nic innego nie było pod ręką, lot się opóźniał, utknęłam gdzieś a wszystkie sklepy były zamknięte itp.

 

Butelka lub termos

Teraz to już podstawa jeśli chcemy być zero waste –  butelka którą po prostu napełniamy wodą, może być z filtrem, może być bez. Ja uwielbiam metalową butelkę-termos, która trzyma ciepło lub zimno.

Czytnik ebooków

Kocham książki! Szczególnie te prawdziwe, papierowe. Ale w podróży, kiedy dużo się przemieszczamy, jedziemy tylko z bagażem podręcznym robi się trochę trudno, każdy gram nagle zaczyna być ważny. Wiec do podróży przerzuciłam się już tylko na czytniki ebooków! Zawsze mam ze sobą kilka książek, bo też nigdy nie wiem, na co dokładnie będę mieć ochotę.

Zatyczki do uszu/opaska na oczy

Jeśli nocujecie w hostelu – to podstawa dobrego snu! Dobre zatyczki, opaska na oczy i żadne hałasy nam nie straszne! Ale nie tylko – długi lot samolotem, czy jatlag – też się przydadzą, żeby mieć bardziej komfortowy sen.

Kabel USB

W ogóle ładowarka to podstawa! Zawsze mam też jeden zapasowy kabel i odkryłam jakiś czas temu cudowny patent – jeśli nocujecie w hotelu i macie w pokoju telewizor, najpewniej macie też dodatkowe wyjście usb z telewizora, do którego można podłączyć kolejny sprzęt do ładowania!

Power bank

Od jakiegoś czasu stał się niezbędny w podróży, czuję się po prostu bardziej komfortowo, jeśli wiem, że na pewno nie wysiądzie mi telefon.

Kolejność ubrań w walizce

To kolejny patent, którego nauczyłam się po wielu podróżach. Na samej górze walizki mam zawsze rzeczy potrzebne na pierwszą noc (szczoteczka do zębów, piżama itp.), dzięki temu nie muszę zaraz po przyjeździe przeszukiwać całej walizki.

Druga sprawa to mój pakiet przetrwania, jeśli podróżuję z bagażem rejestrowanym. Na szczęście nigdy bagażu nie zgubiłam, ale na wszelki wypadek mam zawsze w bagażu podręcznym najpotrzebniejsze rzeczy. Nie mówię tylko o wartościowych rzeczach, ale takich kilku najpotrzebniejszych drobiazgach, niezbędnych do czasu odzyskania walizki.

I jeszcze rolowanie ubrań – wiem, że do głupio brzmi, ale jeśli zwiniemy ubrania w ścisłe rulony – zajmują mniej miejsca i nie są też tak wygniecione!

Walizka powinna być też podpisana (z numerem telefonu i adresem email). A jeśli macie mało charakterystyczną, dobrze oznaczyć np. kolorową tasiemką, żeby łatwiej ją wypatrzyć w tłumie (tylko nie czerwoną, bo to najpopularniejszy kolor – zwróćcie kiedyś uwagę ile takich znajdziecie na taśmie lotniskowej)

Czepki foliowe – ochraniacze na brudne buty

Jeśli jesteście w hotelu i w łazience macie czepki na głowę – polecam je zabrać ze sobą! Idealnie sprawdzą się, kiedy musimy schować zabrudzone buty z powrotem do walizki:)

Folia na butelki

Czy znacie ten ból – otwieracie walizkę a tam rozlany wszędzie szampon, balsam do ciała? Wiem, koszmar! Jest prosty sposób żeby tego uniknąć! Wystarczy butelki zakryć najpierw zwykła folią, dopiero później zakręcić zakrętką. Nic się już nie wyleje.

Kłódka do walizki

Większość walizek ma wbudowany zamki, ale jeśli nie – zabierzcie ze sobą koniecznie kłódkę. Przyda się i na lotniku, jak oddajecie bagaż rejestrowany (tutaj uwaga, np. w Izraelu bagaż nie może być zamknięty na wypadek kontroli) czy zostawiacie rzeczy w przechowalni bagażu, hostelu, a nawet hotelu.

Kłódka przyda się też, jeśli nocujecie w hotelu – często są szafki, które musicie zamknąć własnym zamkiem.

Pieniądze w różnych miejscach

Może dla kogoś to oczywiste, ale dla kogoś będzie to okrycie. Gotówkę, którą zabieram ze sobą zawsze mam w kilku różnych miejscach, nigdy nie trzymam całej w portfelu.

A wy macie jakieś super przydatne rozwiązania?

Zostaw Komentarz