Dzisiaj czeka na Was propozycja na kolejne dni w Nowym Jorku. Odwiedzimy wspaniały park High Line, wybierzemy się w podróż do Chin i Włoch nie opuszczając Manhattanu i zwiedzimy kolejne nowojorskie muzea.
Ale to nie koniec postów o Nowym Jorku! Już wkrótce czeka Was garść informacji praktycznych, które pomogą Wam zorganizować niezapomniane wakacje w tym mieście!
Dzień siódmy
- High Line
- Chelsea
- Whitney Museum of American Art i The Museum at FIT
- Hudson River Park
High Line to miejsce, którego miało nie być. Szalony pomysł aktywistów, którzy postanowili zachować starą kolejową estakadę i przekształcić ją w ogólnodostępny park, zawieszony nad ulicami ogród z dziką przyrodą.
W 1847 r. wzdłuż Alei Dziesiątej i Jedenastej powstały tory kolejowe, zaopatrujące Dolny Manhattan. Powodowały jednak liczne wypadki, dlatego w latach 20. XX wieku zdecydowano o powstaniu podwyższonej estakady (West Side Elevated Line). Jednak wraz z upływem czasu spadało zapotrzebowanie na ten rodzaj transportu i linia stopniowo upadała.
Pod koniec XX wieku znajdowała się już w całkowitym upadku. Estakada zaczęła zarastać chwastami, stała się niebezpiecznym miejscem, przyciągającym dilerów narkotykowych, brzydką konstrukcją tylko psującą wizerunek miasta. Ówczesny burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani podpisał dokument nakazujący rozbiórkę High Line.
Ale dwie osoby – Robert Hammond i Joshua David widzieli potencjał w tym miejsc! Zafascynowała ich dzika przyroda, która porastała stary wiadukt. Założyli fundację „Przyjaciele High Line” i postanowili zawalczyć o zachowanie tej przestrzeni. Po wielu przeprawach finalnie się to udało. Powstał projekt wykonany przez studio Diller Scofidio+Renfro we współpracy z architektami krajobrazu James’em Cornerem i Pietem Oudolfem.
I High Line stało się jednym z najważniejszych punktów miasta, odwiedzanych co roku przez 8 milionów osób! I naprawdę koniecznie trzeba zobaczyć to miejsce!
Od północnej strony parku (Hudson Yards) znajdziecie też bardzo ciekawą konstrukcję przypominającą plaster miodu – the Vessel. A na jednym z wieżowców znajdziecie kolejny niesamowity taras widokowy, ze szklaną podłogą – Edge.
Warto też odbić nieco w stronę rzeki Hudson i odwiedzić Little Island, sztuczną wyspę zawieszoną nad rzeką. Kolejny oryginalny projekt, z bardzo ciekawą roślinnością.
Jesteśmy teraz w Chelsea, dawna fabryczna dzielnica obecnie jest jednym z centrów sztuki.
W dawnych fabrykach znajduje się ponad 200 galerii sztuki, a także targ Chelsea Market, restauracji, sklepów, sprzedawców produktów spożywczych. Można zatrzymać się tu na przerwę obiadową.
W okolicy znajdziecie też dwa ciekawe muzea – Whitney Museum of American Art i The Museum at FIT.
Whitney Museum of American Art, założone przez rzeźbiarkę i kolekcjonerkę Gertrude Vanderbilt Whitney jest najważniejszym muzeum poświęconym sztuce amerykańskiej i tworzącym ją artystom. Znajdują się tu dzieła Hoppera, Pollocka, O’Keeffe, Warhola i wielu innych. Mnie trochę zawiodło, spodziewałam się jednak większej ilości prac, ale pozwala spojrzeć bardziej kompleksowo na sztukę amerykańską.
The Museum at FIT to natomiast muzeum poświęcone modzie, będące częścią Fashion Institute of Technology, jednej z najbardziej znanej na świecie uczelni modowej. Bo patrząc na Nowy Jork, nie można pomijać też tematu mody! To miasto jest przecież jedną ze stolic mody! A w Muzeum odbywają się bardzo ciekawe wystawy czasowe, a kolekcja stała obejmuje ponad 50 tys obiektów.
Kawałek dalej znajduje się też tzw. Fashion District (Garment District lub Garment Center) – dawna dzielnica tekstylna, kiedyś pełna fabryk i manufaktur.
Dzień ósmy
- Little Italy
- China Town
- Lower East Side
Dzisiejszy dzień będzie na początek tak naprawdę podróżą dookoła świata!
Zaczynamy od Little Italy, czyli dzielnicy włoskich emigrantów. Nie są to Włochy, to bardziej taki włoski Disneyland, wyobrażenie Amerykanów o Italii, nieco kiczowate, ale mające swoją specyfikę i pewien urok.
W menu prawie każdej restauracji znajdziecie kilka pozycji, bardzo popularnych w USA dań inspirowanych kuchnią włoską, których jednak próżno szukać gdziekolwiek w Italii, To m.in: Fettuccine Alfredo (makaron z sosem na bazie śmietany, sera z dodatkami np. kurczakiem, brokułami), Penne alla vodka (makaron z sosem z pomidorów, śmietany i wódki) lub spaghetti z mięsnymi klopsikami.
A kawałek dalej przenosimy się na całkiem nowy kontynent, gdzie można poczuć się jak na ulicach Pekinu. China Town! To największe skupisko Chińczyków na Zachodzie i najstarsza chińska enklawa na świecie. Zgiełk i gwar, napisy w języku chińskim, lampiony nad ulicami – naprawdę przenieśliśmy się do Azji! Rzadko usłyszycie tu angielski ale znajdziecie tu sklepy z nawet najbardziej nietypowymi produktami kuchni czy medycyny chińskiej.
Kolejny etap to Lower East Side i East Village – dawna dzielnica imigrancka, kiedyś najbardziej znana ze swoich slumsów i przepełnionych kamienic a obecnie z hipsterskich barów, restauracji, lekkiego artystycznego chaosu.
Znajduje się tutaj też Tenement Museum, miejsce w którym można zobaczyć jak mieszkali, pierwsi imigranci przyjeżdżający tu głównie z Europy, w poszukiwaniu swojego szczęścia.
Niedaleko znajduje się też Katz’s Delicatesen, gdzie możecie zjeść podobno najlepszą kanapkę z pastrami i gdzie Meg Ryan udawała orgazm w kultowym filmie “Kiedy Harry poznał Sally”. Przy stoliku znajdziecie tabliczkę z napisem: “Where Harry met Sally… hope you have what she had! Enjoy!”
Dzień dziewiąty
- Makieta Nowego Jorku w Queens museum
- Muzeum Guggenheima
Dziś wybierzemy się na Queens. Mimo, że mieszkałyśmy właśnie tutaj, to tak naprawdę niewiele udało nam się odkryć, ale jest tu jedno miejsce, które na pewno warto zobaczyć i warto poświęcić więcej czasu, żeby tu dotrzeć! To Queens Museum ze słynną makietą Nowego Jorku! Możecie kojarzyć ją np. z mini serialu Netflixa Udawaj że to miasto z Fran Lebowitz. Makieta pokazuje jak duże jest to miasto z niesamowitą wręcz szczegółowością. Zbudowana na Światową wystawę w 1964 roku, zajmuje powierzchnię 867 m2, w skali 1:1200. Możecie odszukać wszystkie miejsca, w których byliście! W muzeum znajdziecie też wystawę poświęconą szkle Tiffany lub inne czasowe wystawy. Wstęp jest bezpłatny.
A jeśli już tu dotrzecie, warto też przejść się po parku. To Flushing Meadows–Corona Park. Znajdują się tutaj m.in słynne korty tenisowe, na których rozgrywane są zawody US Open (USTA Billie Jean King National Tennis Center)
Po krótkiej wizycie w Queens – wracamy na Manhattan i tym razem udajemy się do kolejnego Muzeum – Muzeum Guggenheim. To ikoniczny projekt Franka Lloyda Wrighta
z niewielką ale bardzo ciekawą kolekcja malarstwa impresjonistycznego, postimpresjonistycznego i sztuki współczesnej i ze świetnymi wystawami czasowymi. Ale warto to miejsce zobaczyć także dla samego budynku, bo chyba nie widziałam w swoim życiu ciekawiej zaprojektowanej przestrzeni do wystawiania sztuki!
Kawałek od muzeum znajduje się też świetna księgarnia kulinarna Kitchen Arts & Letters, więc jeśli podobnie jak jak kochacie książki kucharskie, naprawdę warto tu zajrzeć!
Jeśli nie macie dość sztuki – można odwiedzić jeszcze pobliskie Neue Galerie (austryjackie dzieła sztuki i rzemiosło artystycznego, m.in obrazy Gustava Klimta, Oskara Kokoschki i Egona Schiele) lub Frick Collection (dzieła mistrzów sztuki europejskiej, m.in Goya, Rembrandt, Tycjan, Turner, Velázquez, Vermeer).
Co jeszcze:
To oczywiście nie wszystko, co warto w Nowym Jorku zobaczyć, taka lista chyba nigdy się nie kończy! To co ja zapisałam sobie na kolejne wyjazdy, to m.in:
- Harlem z kampusem Columbia University
- Roosevelt Island (znajdują się tutaj m.in mroczne ruiny szpitala ospowego, park, latarnia, a na wyspę można dostać się kolejką linową)
- Coney Island ze słynnym parkiem rozrywki i plażą
- Brooklyn i pozostałe jego części (m.in: Bushwick, który uważany jest teraz za najbardziej artystyczną część Nowego Jorku, Greenpoint, Williamsburg, Ogród botaniczny, Prospect Park)
- Muzeum Historii Naturalnej
- Morgan Library & Museum
- Siedziba ONZ
- Jersey i np Hoboken z widokiem na Manhattan od strony rzeki Hudson
- tarasy widokowe na budynku Vanderbilta i Edge
- Queens i m.in druga siedziba MoMA
- ocean i wycieczka do Breezy Point czy Rockaway Beach
- wycieczka poza Nowy Jork np do Hamptons
Zostaw Komentarz