Dziś zapraszam Was na krótki wypad na kolejną włoską wyspę – Sardynię. Poniższy pomysł to kilkudniowy pobyt w okolicy Alghero, który sama sprawdziłam na sobie już jakiś czas temu. Wyjazd wypadł z mojej strony bardzo spontanicznie. Zastanawiałam się, czy jest sens jechać na tak krótko (4 dni), bez samochodu na miejscu, ale mogę coś takiego z czystym sumieniem polecić!
Na pewno jest to za mało czasu, żeby poznać całą Sardynię, a nawet i tylko tę okolicę, ale jeśli chcecie spędzić kilka dni we włoskim klimacie, z wspaniałymi plażami i urokliwymi miasteczkami, odpocząć i oderwać się – polecam wypad właśnie na Sardynię!
Wyspa jest wspaniała i wyjątkowo piękna, czekają Was jedne z najpiękniejszych plaż w Europie (Sardynia jest nazywana Karaibami Europy), ludzie są mili i przyjaźni, jedzenie doskonałe, przyroda zachwycająca. Miłośnicy Sardynii mówią, że to mityczna, zaginiona Atlantyda.
Sardynia bardzo różni się od pozostałych części Włoch. Ma rolniczy charakter – najczęstszym widokiem są pola i pasące się owce, szczególnie w centralnej części wyspy. Inny jest też język (a nawet 4 dialekty sardyńskie, różniące się od siebie).
Czeka was tu cisza i spokój i kontakt z naturą. Myślę, że jednym z najlepszych sposób zwiedzania może być podróż kamperem przez całą wyspę, szczególnie przez jej centralną, najmniej zagospodarowaną część. Wielu Włochów tak właśnie zwiedza Sardynię. Ja na pewno będę chciała tu wrócić – marzy mi się taka właśnie podróż przez Sardynię.
Ale to nie jedyny skarb wyspy, warto tu jeszcze wspomnieć o tajemniczych, pierwotnych ludach Sardynii. Pozostawili po sobie nuragi – budowle, które pozostały do dziś, i nie wiadomo nadal, jakie było ich przeznaczenie. Nuragi można obecnie zwiedzać i zastanawiać się, jak przetrwały do naszych czasów, i kto i po co je postawił.
Jak na razie musiałam zadowolić się 4 dniowym pobytem, który na pewno pozwolił mi wypocząć i dać się zauroczyć wyspie.
Alghero
To była moja baza wypadowa i na kilku dniowy pobyt miasto sprawdziło się idealnie. Łatwo się stąd dostać komunikacją publiczną do innych miejsc, a samo Alghero ma też swój urok i klimat, i można tu miło spędzić czas.
Byłam tu w szczycie sezonu – początek sierpnia, w jednym z najgorętszych dni w roku (nawet mieszkańcy narzekali na wyjątkowe upały). Miasto było pełne turystów, ale w ciągu dnia pustoszało.
Wieczorem odżywa, na ulice wychodzą tłumy zarówno mieszkańców jak i turystów, w restauracjach ciężko o wolny stolik, na placach występują uliczni artyści. Raz trafiłam na zespół, który śpiewał tradycyjne sardyńskie pieśni, co pozwoliło mi bardziej poznać kulturę tego regionu.
Czekają na Was tu urokliwe wąskie uliczki, piękne placyki i przyjemne zakątki. Warto zacząć od spaceru wzdłuż murów miejskich, podziwiania morza i widoków na okolicę. Miasto leży na cyplu i otoczone jest z 3 stron morzem, więc perspektywy morza i nieba nie brakuje.
Piazza Civica to główny plac miasta z Palazzo d’Albis – przykład katalońskiego budownictwa mieszkalnego. Głównym sakralnym budynkiem jest Katedra i znajdziecie też kilka mniejszych, urokliwych kościołów. Alghero swój wygląd w dużym stopniu zawdzięcza Hiszpanom, a zwłaszcza Katalończykom, którzy rządzili nim przez prawie 400 lat. Region ma przydomek Bercelonetta. Wpływ jest widoczny i w miejscowej architekturze, i w języku.
Gdzie zjeść:
Ristorante Enhorabona
Nieco dalej od centrum miasta, ale bardzo warto! Jedne z najlepszych owoców morza w moim życiu, bardzo miła obsługa. Było tak dobrze, że jadłam tu 2 razu w ciągu 4 dni pobytu. Koniecznie zarezerwujcie wcześniej stolik.
Jeśli jesteście w 2 osoby – polecam szczególnie paella sarda. To typowe danie dla kuchni sardyńskiej, zbliżone do hiszpańskiej paelli, ale na bazie lokalnego makaronu fregola. Tutaj można zamówić co najmniej podwójną porcję i jest ona naprawdę duża!
Bar Blau Sky Bar
Bar na 9 piętrze hotelu, z pięknym widokiem na miasto i port. Rewelacyjne miejsce na aperitivo i podziwianie zachodu słońca. Warto też zarezerwować stolik, bo miejsc nie ma zbyt dużo, a zachód i wieczorna pora przyciąga tłumy.
Sklep Prodotti tipici sardi da Cinzia
Lokalny sklep z tradycyjnymi produktami, gdzie możecie też kupić tradycyjne produkty – sery, przyprawy, szafran. Sardynia słynie z szafranu, warto kupić też do domu do wykorzystania na przyszłość.
Miasto słynie też z koralu. W sklepach znajdziecie bardzo duży wybór biżuterii. Najlepiej kupować w sklepie oznaczonym certyfikatem, gdzie mamy pewność, że dostaniemy prawdziwy koral.
Grotta di Nettuno
Grotta di Nettuno uważana za jedną z najpiękniejszych jaskiń na Sardynii. Znajduje się na Capo Caccia. Jest to to też bardzo popularna atrakcja, więc spodziewajcie się tłumów, szczególnie w sezonie. Myślę, że chodzenie po niej w ciszy i spokoju może robić naprawdę wyjątkowe wrażenia. Niestety, kiedy idziemy właściwie w kolejce, w tłumie ludzi, nie ma takich przeżyć.
Grota jest olbrzymia, trasa zwiedzania zajmuje około 20 minut, i można podziwiać twory naciekowe, jeziorka, stalagmity i stalaktyty.
Jak się dostać:
Najszybciej i najprościej – łódką z portu w Alghero. Bilet kosztuje około 14-16 euro, jest kilka przewoźników w porcie a podróż trwa około 20-30 minut. Na miejscu trzeba jeszcze kupić bilet wstępu do samej jaskini.
Można też wybrać się autobusem miejskim, ale to już dłuższa wyprawa.
Dla najbardziej aktywnych można też wybrać się rowerem. To już dłuższa podróż (ponad 20 km w jedną stronę), droga jest długa i mocno pod górę. Na końcu czeka Was jeszcze droga po schodach w dół. Słynne schody liczą 656 stopni, to tzw. Koźle schody, Escala del Cabirol (schodami musicie dojść też do jaskini, jeśli wybieracie się autobusem).
Na szczycie Capo Caccia znajduje się najwyżej położono latarnia morska we Włoszech. Jest to też rezerwat przyrody, z niezwykłym bogactwem fauny i flory
Bosa
To wyjątkowo urokliwe i malownicze miasteczko Sardynii. Następnym razem na pewno chciałabym się zatrzymać tu na dłużej. Charakterystyczne jest położenie na wzgórzu, kolorowe domki, wąskie uliczki i pnące się w górę schody. Na samej górze czeka na nas jeszcze zamek Zamek Malaspina, związany z rodem Malaspina oraz uroczy kościółek i wspaniały widok na miasto, morze i rzekę Temo.
Bosa składa się z dwóch dzielnic: Sa Piatta oraz Sa Conzas. Ta druga to dawna dzielnica rzemieślnicza, gdzie znajdowały się kiedyś garbarnie, a teraz ciekawy przykład zagospodarowania architektury przemysłowej. Corso Vittorio Emanuele to główna ulica miasta, szczególnie gwarna w porze passagiaty, wzdłuż której możecie podziwiać najpiękniejsze pałace w mieście.
Domy w Bosie też są niezwykle klimatyczne i miałam niesamowite szczęście jeden z typowych domów zobaczyć od środka. Są wąskie, pełne schodów, ale zagospodarowane dachy i widoki na okolice rekompensują trudy wchodzenia na górę.
Bosa słynie też z produkcji wina deserowego – malvasia di Bosa, koniecznie spróbujcie w jednej z miejscowych cantine.
A na jedzenie wybierzcie się do Cossu Giovanni, na rewelacyjną pizzę na kawałki!
Bosa Marina
Jeśli macie czas, warto wybrać się jeszcze do Bosa Marina, kurortu nadmorskiego poniżej Bosa. Czeka tu na Was piękna plaża i możliwość relaksu po zwiedzaniu miasteczka. Charakterystycznym punktem jest masywna wieża hiszpańska z początku XVII wieku.
Jak się dostać z Alghero do Bosa:
Ja wybrałam się na jeden dzień, autobusem miejskim z Alghero. Autobusy są częste i niezbyt drogie, najlepiej w informacji turystycznej poprosić o aktualny rozkład.
Już sama droga jest wspaniała i dostarcza niezapomnianych widoków! Koniecznie w autobusie z Alghero usiądźcie z prawej strony, żeby móc podziwiać krajobrazy bez przeszkód.
Progetto natura i oglądanie delfinów
To pomysł na naprawdę wyjątkowe spędzenie czasu! Jeśli będziecie w Alghero – koniecznie zarezerwujcie wycieczkę z:
https://www.progettonaturasardegna.com/it/escursioni/summer-tour-dolphin-watching-e-snorkeling.html
Firmę prowadzi grupa ekologów prowadzących badania naukowe we współpracy z ośrodkami naukowymi z całej Europy i naprawdę znają się na tym, o czym mówią. Wycieczki są dwie dziennie i koniecznie rezerwujcie miejsca z dużym wyprzedzeniem, bo to naprawdę popularna atrakcja.
Rejs trwa około 4h. Wypływacie w morze niewielką łódką, poszukując i wypatrując delfinów w ich naturalnym środowisku. Nie ma niestety gwarancji, że uda się je zobaczyć (w trakcie naszej wyprawy się nie udało). Na koniec czeka was jeszcze nurkowanie w jednej z zatoczek (organizatorzy zapewniają sprzęt do snorkelingu) i wspólny posiłek…
Jest to niesamowite źródło wiedzy, biolodzy opowiadają o otaczającej Was faunie i florze, odpowiadają na wszystkie pytania. Gwarantuję Wam, że nigdy nie będziecie chcieli odwiedzić delfinarium po poznaniu natury delfinów. W trakcie nurkowania też przekazują wiele fascynujących informacji.
To wyjątkowi naukowcy i pasjonaci i naprawdę wspaniale spędzony czas, nawet jeśli nie uda się Wam spotkać delfinów.
Alghero Beach Bus
Rewelacyjny pomysł na całodzienny relaks na pięknych plażach, nawet jak nie macie samochodu. Niestety plaża w Alghero nie należy do najpiękniejszych, to raczej typowo miejska plaża, z jednej strony mamy ruchliwą ulicę, z drugiej port, piasek jest szarawy, morze niezbyt czyste… Ale już kawałek dalej znajdziecie bajkowe plaże, z krystaliczną wodą, pięknym piaskiem, palmami, całą niezbędną infrastrukturą – naprawdę można poczuć się jak na Karaibach! I wcale nie potrzebujecie samochodu!
Autobus wyrusza z Alghero i zatrzymuje się przy wszystkich okolicznych plażach aż do Capo Calcia (tym samym autobusem dojedziecie też do samej Grotta di Nettuno)
Polecane i najpiękniejsze plaże to:
- La Bombarda
- Lazzaretto
- Mugoni
I to nie tylko mój wybór, wszyscy miejscowi Włosi polecali właśnie te 3 plaże. Mi w jeden dzień udało się odwiedzić wszystkie trzy. Polecam też spacer pomiędzy 2 pierwszymi, z urokliwymi kameralnymi zatoczkami po drodze, do których można zejść, wykąpać się w morzu. Spacerujemy z dźwiękiem cykad i podziwiamy miejscową faunę i florę.
W Autobusie możemy kupić bilet całodzienny, pozwala dowolną ilość razy się przesiadać i zmieniać lokalizację. Autobusy są częste, od samego rana do późnego wieczora, więc nie ma obaw, że utkniecie na którejś z plaż.
Mój plan wyjazdu
Dzień pierwszy
Spacer po Alghero, wyprawa statkiem do Grotta di Nettuno
Dzień drugi
Wycieczka do miejscowości Bosa
Dzień trzeci
Oglądanie delfinów, Alghero – wypoczynek i plażowanie
Dzień czwarty
Plaże w okolicy Alghero
Castelsardo i Sassari
Jeśli zostajecie w tej okolicy dłużej, warto wybrać się jeszcze do Castelsardo. To po Bosie kolejne bardzo urokliwe miasto, niesamowicie położone na nadmorskiej skale nad zatoką Asinary.
W najwyższej części miasta znajduje się zamek, z którego roztaczają się piękne widoki. Schodząc niżej, mijamy też kilka kościołów i ciekawych budynków, ale już sam spacer po wąskich uliczkach i schodach jest bardzo przyjemnym przeżyciem.
Miasteczko słynie też z wyplatanych koszyków, spacerując po jego uliczkach spotkacie starsze panie, które chętnie pokazują, jak takie koszyki powstają. Warto je kupić na pamiątkę – do przechowywania biżuterii, czy na chleb lub owoce. A na zamku znajduje się muzeum poświęcone własnie koszykom i tradycją ich wytwarzania.
Castelsardo odwiedziłam już przy okazji kolejnej podróży na Sardynię. Dotarłyśmy tutaj samochodem z Alghero, ale jest też bezpośredni autobus. Jeśli jedziecie samochodem – możecie go zostawić na parkingu obok wjazdu do starego miasta.
My odwiedziłyśmy jeszcze po drodze Sassari. Jest to stolica tego regionu i tak jak sami Sardyńczycy podkreślają – jeździ się tu raczej do pracy, na uczelnie, czy do muzeów. Ale miasteczko ma też przyjemne stare miasto. I warto tu się wybrać w drodze powrotnej z Castelsardo, np na obiad.
A jeśli jesteście jeszcze dłużej – wybierzcie się na Półwysep Stintino. Ja mam to jeszcze w planach na kolejny wyjazd, ale myślę, że można tu przyjemnie spędzić kilka dni, wybrać się też na rejs na pobliskie wyspy.
Zostaw Komentarz