Werona

with Brak komentarzy

Werona to miasto rozsławione głównie przez szekspirowską historię Romea i Julii. Możemy tu zwiedzić dom Julii, jej grób, zobaczyć z zewnątrz dom Romea. Dom Juli to oczywiście hipotetyczne miejsce, obecnie przerobione na muzeum.  Wejście na dzieciniec jest otwarte – można zobaczyć balkon i pomnik Julii (podobno trzeba dotknąć piersi Julii, ale jakoś dla mnie było to zbyt wulgarne:)). W bramie do budynku zwróćcie też uwagę na kartki, które zostawiają tu goście, z historiami miłości, szczęśliwej lub nie.

Ostatni pobyt w Weronie to było już drugie podejście do tego miasta, i doszłam do jednego wniosku – żeby naprawdę poczuć klimat jakiegoś miejsca, trzeba w nim zostać dłużej, nawet tylko 24 godziny. Za pierwszym razem byłam tylko kilka godzin, tym razem zostałam tutaj też na noc. I już za pierwszym razem bardzo mi się podobało, teraz zachwyciło mnie jednak jeszcze bardziej.

Wieczory i noce, kiedy włoskie miasta tętnią życiem, Włosi spotykają się w barach, restauracjach, na placach, na kolacje, aperitivo lub żeby po prostu się spotkać. Miasto jest głośne, dzieci bawią się i biegają. Poranki, kiedy miasto powoli budzi się do życia, Włosi piją kawę w pobliskim barze, sklepy dopiero się otwierają a miasto czeka na codzienny napływ turystów i wycieczek. Spacerując w takich porach po ulicach włoskich miast można dopiero poczuć się jego częścią.

Brama wejściowa do domu Juli z przyczepionymi historiami

Miasto ma swój niepowtarzalny urok i jest niesamowicie eleganckie. Chodniki są z różowego marmuru, znajdziecie tu wiele pięknych placów, budynków pokrytych freskami  z balkonami pełnymi  kwiatów (nie tylko balkon Julii). Miasto otoczone, a właściwie podzielone jest przez rzekę, która w dużej mierze definiuje układ miejsca. Nie sposób pomylić Werony z żadnym innym miastem włoskim. Paweł Muratow tak pisał:

„Cała okolica Werony ma w sobie jakąś szczególną, wyróżniającą ją wzniosłość (..), co je wyodrębnia od  innych krain włoskich”.

Słynny balkon Julii

Najważniejsze place to Piazza Bra z widokiem na arenę, przepiękny Piazza Erbe (z codziennym targiem, dawne rzymskie forum i centrum życia średniowiecznego miasta) i Piazza dei Signori.

Ciekawe zabytki znajdują się na placu delle Erbe. Znajdziecie tu Capitello, czyli trybunę, z której w średniowieczu wygłaszano zarządzenia, pręgierz, kolumnę św. Marka z weneckim lwem (przypominająca o weneckim panowaniu nad miastem) i fontannę z figurą zwaną Madonną Werońską. Przechodząc pod Arco della Costa, arkadą (nazwa od wielorybiej kości) przejdziecie do kolejnego placu (dei Signori).

Przy Piazza dei Signori znajdziecie Palazzo del Comune (lub Palazzo della Ragione), charakterystyczną wieżę – Torre dei Lamberti (jedyna prywatna wieża) i Palazzo degli Scaligeri. Ten ostatni to budynek zbudowany dla dynastii Scaligerich, rządzącej Weroną i odpowiadającej za jej rozkwit.

Koniecznie pójdźcie tez na drugą stronę Adygi mostem Ponte Pietra i wejdźcie na wzgórze Castel San Pietro (można też wjechać kolejką, ale spacer nie jest zbyt wymagający). To najlepszy punk widokowy na całe miasto. Schodząc, wejdźcie również zobaczyć ruiny amfiteatru rzymskiego (ze schodów jest całkiem dobry widok, bez konieczności zakupu biletu i wchodzenia do środka możecie zobaczyć zachowane ruiny).

Droga do Castel san Pietro

Koniecznie zobaczcie też Zamek (Castelvechio) oraz most Ponte Scaligero. Na dziedziniec i most nie trzeba kupować biletu, jeśli chcecie obejrzeć malarstwo głównie szkoły werońskiej, wejdźcie do muzeum znajdującego się na zamku.

Kościoły

Za najważniejszy kościół uważana jest Bazylika San Zeno Maggiore, jedno z największych osiągnięć architektury romańskiej we Włoszech. Od kilku mieszkańców Werony usłyszałam, że jak mam zobaczyć jeden kościół w mieście, to powinien być właśnie ten, mimo że znajduje się nieco dalej od centrum miasta. Piękna jest już sama fasada z dzwonnicą oraz rozetą. Wewnątrz szczególną uwagę zwraca ołtarz autorstwa Mantegny oraz krużganki.

Inne ważne kościoły to Sant’Anastasia (największy kościół, m.in. z ciekawym freskiem Pisannelego) oraz Duomo, Santa Maria Antica (z wspaniałymi nagrobkami rodziny Scaligerich) czy San Giorgio in Braida.

Widok na Weronę i Adygę z Ponte Pietra

W mieście znajdziecie tez dużo sklepów, zarówno sieciówek jak i drogich butików, więc jak chcecie spędzić czas inaczej – jest taka możliwość.

Arena di Verona

Jest uważana za najważniejszy zabytek w mieście, 3 największa arena rzymska. Tym razem to był cel mojej wizyty w mieście, nie sama arena, ale spektakl Roberto Bolle and Friends. Zawsze chciałam zobaczyć jakieś wydarzenie artystyczne w starożytnych ruinach, i szczerze mówiąc, nigdy nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak to. Jeśli będziecie mieć kiedyś taką możliwość, koniecznie z niej skorzystajcie!

Zwiedzając takie miejsca czysto turystycznie możemy oczywiście doceniać kunszt budowniczych, ale dopiero siedząc na widowni (było 14 tys osób), możemy poczuć przeznaczenie tej przestrzeni – była to przecież przestrzeń widowiskowa.

Jedna z artystek występujących, powiedziała przed spektaklem, że to najpiękniejsza scena świata, i szczerze mówiąc, chyba ma racje:) Scenografia to starożytne ruiny, nad nami rozgwieżdżone niebo, a dodatkowo – zaćmienie księżyca, które mogliśmy oglądać na bieżąco w trakcie spektaklu. Miejsce magiczne, z niesamowitą atmosferą.

Informacje praktyczne:

Nocleg:

https://www.booking.com/hotel/it/agli-angeli.en-gb.html Nocowałam tutaj, bardzo przyjemny bed and breakfest, blisko centrum Werony.

 

Jedzenie:

La Bottega della Gina – malutki lokal z domowymi makaronami. Polecam opcje degustacyjną, czyli mix 8 różnych tortelloni z masłem i parmezanem (cena 8,5 eur). Lokal to bardziej fast food, ale jak ja bym chciała mieć takie fast foody w Polsce…

La Tradision – bar, świetne miejsce na aperitivo czy szybki lunch. I aperol za 2,5 euro!

 

Verona Card – jeśli planujecie dużo zwiedzać muzeów i kościołów, bardzo wygodna opcja to Verona Card: http://www.turismoverona.eu/nqcontent.cfm?a_id=40039

Zostaw Komentarz